Cztery lornetki okiem użytkownika

Tekst i zdjęcia jutomi

Dzięki uprzejmości firmy Nikon CEE Oddział Polska miałem możliwość porównać dwie lornetki dachowe o popularnych, uniwersalnych parametrach: 10×42. Pierwsza lornetka klasy „średniej wyższej” to Nikon Monarch HG. Druga lornetka z bardzo popularnej,  średniej półki cenowej (~2000zł) to Nikon Monarch 7. Dodatkowo – jako miłośnik lornetek porro – niektóre ich parametry skonfrontowałem z moimi ulubionymi, klasycznymi Nikonami: E II 8×30 i 10x70IF HP WP. Myślę, że dla wielu czytelników będą stanowiły dobry punkt odniesienia przy porównaniu . Wyniki testu przedstawia poniższa tabela.

PARAMETR NIKON HG 10×42 NIKON MONARCH 7 10×42 NIKON E II 8×30 NIKON 10×70 HP
Komplet fabryczny Z lornetką otrzymujemy w komplecie: miękki materiałowy futerał bez żadnego dodatkowego usztywnienia; dobrze przylegający do okularów deszczochron; prawidłowo zabezpieczające obiektywy dekielki z opaskami na tubusy oraz bardzo wygodny, miękki i elastyczny pasek neoprenowy na szyję. W komplecie z lornetką znajduje się: miękki materiałowy futerał bez żadnego dodatkowego usztywnienia; dobrze przylegający do okularów deszczochron; dekielki obiektywów zintegrowane z tubusami, trochę zbyt lekko zakleszczające się na ogumowaniu tubusów oraz pasek materiałowy na szyję.
Obiektywy Posiadają powłoki o specyficzny, przyjemnym w odbiorze kolorze niebiesko-zielonym. Pod ostrym kątem kolory powłok wydają się być bezbarwne. Kolor powłok jest fioletowo-niebiesko-zielony. Pod ostrym kątem kolor zanika.
Okulary Kolor powłok fioletowo-niebiesko-zielony. Wygodne w kontakcie z oczodołami. Posiadają 4-stopniowy klick-stop oraz pomysłowo rozwiązaną korekcję dioptrażu z blokadą w prawym okularze. Kolor powłok fioletowo-niebiesko-zielony. Obudowy okularów wygodne w trakcie obserwacji. Posiadają 4-stopniowy klick-stop oraz indywidualne ogniskowanie w prawym okularze
Pokrętło ostrości Lekko karbowane; obraca się bardzo płynnie z idealnie dobranym oporem. Pełny zakres obrotu do około 600o. Lekko karbowane; obraca się bardzo płynnie z minimalnie mniejszym oporem niż w HG. Pełny zakres obrotu do około 530o.
Wyjście statywowe Jest, wygodne w użyciu.

 

Jest, wygodne w użyciu.
Obudowa Wizualnie – piękny, proporcjonalny wygląd. Niestety ogumowanie obiektywów posiada płytką, „śliską” fakturę, która powoduje odczucie, że lornetka zaraz wyśliźnie się z ręki. Po dłuższym użytkowaniu ten dyskomfort na szczęście mija. Wizualnie – przysadzista, grubo ogumowana, niezbyt urodziwa. W praktyce idealnie leży w ręce. Wyprofilowania pod kciuk i pozostałe palce oraz właściwości ogumowania tubusów sprawiają, że lornetka wydaje się przyspawana do ręki dając czystą przyjemność użytkowania w każdych warunkach.
Masa (z kompletem dekielków) – pomierzona 730 g – pomimo filigranowego wyglądu, Monarch HG jest porządnie zbudowany

 

695 g – jest minimalnie lżejsza od Monarcha HG, chociaż odczucie w trakcie użytkowania jest inne
Zakres regulacji rozstawu oczu – pomierzony  

55-76 mm

 

 

57-74 mm

Średnica okularów – pomierzona  

23 mm

 

 

23 mm

Wyniki testu latarkowego 39 mm – lornetka nie korzysta z całej powierzchni obiektywów. W zależności od ustawionej odległości oczu widać „miękką” diafragmę okularów lub „ostrą” diafragmę obiektywów (lub korektora krzywizny pola). 39,5 mm – lornetka nie korzysta z całej powierzchni obiektywów. W zależności od ustawionej odległości oczu widać „miękką” diafragmę okularów lub „ostrą” diafragmę obiektywów.
Ostrość minimalna – pomierzona  

1,6 m

 

 

1,9 m

Głębia ostrości przy ustawieniu na ∞

 

 

60 m – ∞

 

 

50 m – ∞

 

60 m – ∞

 

40 m – ∞

Ostre pole widzenia w obserwacjach dziennych 90-95% – przy diafragmie lornetka traci ostrość powoli i łagodnie – można obserwować igły na sośnie do samej diafragmy 85-90% – przy diafragmie lornetka traci ostrość znacząco– igły na sośnie na ostatnich kilku procentach pola widzenia są rozmazane 70% – przy diafragmie lornetka traci ostrość znacząco, obraz jest mocno rozmazany 95-100% – przy diafragmie lornetka traci ostrość w minimalnym stopniu – wyraźnie widać oczy i dzioby wróbli i sikor
Ostre pole widzenia na gwiazdach  

85-90%

 

 

80-85%

 

70%

 

90-95%

Wielkość pola widzenia pomierzona na gwiazdach Odległość od ɛHer do πHer to 6,65o a odległość od ɛHer do δHer to 6,9o. W polu widzenia lornetki pierwsza para gwiazd mieści się z minimalnym zapasem a druga nie mieści się „na styk”. Pole widzenia lornetki wynosi więc 6,75o-6,8o i jest minimalnie mniejsze niż deklaruje producent. W polu widzenia lornetki na styk mieści się para gwiazd ɛHer i πHer o seperacji 6,65o . Rzeczywiste pole widzenia jest w granicach błędów pomiarowych zgodne
z deklaracjami producenta.
Dystorsja Przy obserwacji budynków pionowe krawędzie zaczynają się „krzywić” po przekroczeniu 95% promienia pola widzenia. Przy obserwacji budynków pionowe krawędzie zaczynają się „krzywić” po przekroczeniu 60% promienia pola widzenia.

 

Aberracja chromatyczna Na środku pola widzenia – praktycznie brak.

Na brzegu pola widzenia – na poziomie pomiędzy minimalnym a małym.

Na środku pola widzenia – na poziomie minimalnym.

Na brzegu pola widzenia – na poziomie średnim.

Na środku pola widzenia – na poziomie minimalnym.

Na brzegu pola widzenia – na poziomie średnim.

Na środku pola widzenia – praktycznie brak.

Na brzegu pola widzenia – na poziomie minimalnym.

Koma Zaczyna się po przekroczeniu 90% pola widzenia i przy diafragmie jest mała. Zaczyna się po przekroczeniu 80% pola widzenia i przy diafragmie jest znaczna.
 

Astygmatyzm

 

Na znikomym poziomie.

 

 

Na minimalnym poziomie.

Wierność oddania kolorów Prawidłowa – kolory żywe; gwiazdy zgodne ze swoją barwą widmową. Prawidłowa – gwiazdy zgodne ze swoją barwą widmową.

 

Ostrość w centrum pola widzenia w skali 1-6.  

5,5

 

 

4,5

 

5,0

 

5,0

Odblaski od silnych źródeł światła poza kadrem Występują ale są to słabe, nieuciążliwe refleksy.

 

 

 

Występują sporadycznie, w specyficznych warunkach, są mało uciążliwe.
Spadek kontrastu przy patrzeniu pod Słońce Występuje, jest zauważalny ale mało uciążliwy.

 

 

Występuje na minimalnym poziomie Występuje, jest zauważalny ale mało uciążliwy. Występuje na minimalnym poziomie.

Podsumowując, chciałbym napisać że obie testowane lornetki dachowe spodobały mi się, każda na swój sposób. Nikon Monarch HG to klasyczna elegancja. Większość wad optycznych koryguje bardzo dobrze, nie znalazłem żadnej znaczącej wady. Obraz w centrum jest bardzo ostry i kontrastowy. Mechanika na bardzo wysokim poziomie. Pozostaje mieć nadzieję, że tak pozostanie nawet po wieloletnim użytkowaniu w terenie.
Z kolei Nikon Monarch 7 to „wół roboczy” w najlepszym tego słowa znaczeniu. Z wyglądu trochę przysadzista i nieurodziwa, w praktyce świetnie leży w ręku. Optycznie ustępuje dwukrotnie droższej kuzynce naprawdę niewiele. Mechanicznie jest również wykonana bardzo dobrze.

Klasyczne Nikony porro idealnie wpasowały się do towarzystwa swoich dachowopryzmatycznych kuzynek. Ich konstrukcje i właściwości optyczne pomimo upływu lat wcale się nie zestarzały. Jedynie 51-stopniowe pole Nikona 10×70 okazało się klaustrofobiczne w konfrontacji z szerokim około 70-stopniowym polem pozostałych lornetek.

Każda z testowanych lornetek powinna zadowolić nowego nabywcę. O wyborze konkretnej będą zapewne decydowały gusta i zasobność portfela.


Tekst pierwotnie ukazał się na stronie forumastronomiczne.pl

2 myśli na temat “Cztery lornetki okiem użytkownika”

  1. Dzięki za tekst.
    W części się z nim nie zgadzam, ale że pisałem to już na FA, nie będę przepisywał – kto ciekawy niech szuka.

    PS
    Tabelka częściowo wchodzi na menu – redakcja wie o tym, ale nic nie robi 😉 Na razie musimy z tym żyć.

  2. Ja też byłbym trochę bardziej surowy w niektórych ocenach, ale po kolei. Znam dość dobrze MHG 8×30 i 10×42, z linii M7 tylko 8×30, obydwie EII. Przez IF HP WP chętnie kiedyś bym popatrzył. 🙂 Ale do rzeczy, obserwacje czynione przez MHG sprawiały mi zawsze dużo frajdy (szczególnie te przez małą ósemkę) ale ich ceny są moim zdaniem są trochę oderwane od rzeczywistości. To są fajne lornetki – świetnie wykonane, z bardzo dobrą ergonomią (przynajmniej w kontakcie z moją fizjonomią), świetnym polem widzenia i całkiem dobrym obrazem. Ale przy cenach na poziomie czterech tysięcy całkiem dobry obraz to trochę za mało. Najgorzej wypada praca pod światło – pojawiają się bliki ale oprócz tego w całym obrazie spada kontrast, więc i uczucie ostrości obrazu. Nie jest bardzo źle ale przy tej cenie chciałoby się więcej. Mimo tego przez obydwie patrzyło mi się za każdym razem bardzo miło. Trzeba tylko pogodzić się z tym, że cena odzwierciedla bardziej jakość wykonania niż optykę. Warto polować na „okazje“ na rynku wtórnym. M7 przy dobrych warunkach niewiele ustępuje MHG co zważywszy na sporą różnicę w cenie jest dużym plusem M7. Przy obserwacjach pod słońce jest niestety bardzo źle – wyraźnie gorzej niż MHG. EII wypadają przy nowoczesnych dachówkach doskonale. Pomyśleć, że jeszcze parę lat temu kosztowały w Polsce poniżej 1500 zł (i co warto wiedzieć w Japonii wciąż tyle kosztują). Wykonane są wspaniale, pole widzenia jest ogromne. Szczególne wrażenie robi to w dziesiątce – mamy zarówno duże powiększenie dziesiątki jak i przestronność typowa bardziej dla ósemek. Jakość w centrum jest moim zdaniem lepsza niż w MHG. Spadki kontrastu pod światło też występują ale w mniejszym stopniu niż w MHG. Ostrość przy brzegu spada ale dla mnie całe pole jest użyteczne. Wiem, że niektórym osobom nie odpowiadają gumowe muszle ale ja akurat całkiem wygodnie się w nie „wpasowuję“. Jedyne co mogę EII zarzucić to tragiczny, kompletnie niespasowany deszczochron.

    Jutomi, ja pewnie trochę inaczej skaluję sobie wymagania stawiane lornetkom i stąd pewne różnice w ocenie, ale z dużą uwagą przeczytałem wszystkie rubryki. Bardzo cenny zbiór szczegółowych danych. Mnie najbardziej zaskoczył wynik testu latarkowego. Trzy milimetry to chyba dość sporo – tego się nie spodziewałam po markowym sprzęcie.

    Jeszcze jedna sprawa mnie bardzo nurtuje – spadki ostrości. W tych dwóch sztukach MHG, które porównywałem, krytykowana za spadki ostrości 8×30 wypada na pewno nie gorzej (a chyba nawet lepiej) niż 10×42. Dziesiątka traciła ostrość duuuużo wcześniej niż od 90%. Z kolei w porównywanych dwóch EII, których jestem szczęśliwym posiadaczem ( 😀 ), utrata ostrości jest trochę mniejsza w dziesiątce niż w ósemce, tymczasem w testach wyniki są odwrotne. Ósemka ma już kilka lat, dziesiątka jest nowa – czyżby poprawili coś poza powłokami? Ocena nieostrości jest dość subiektywna ale te różnice między testami są zbyt ewidentne żeby je zrzucić na subiektywną ocenę – szczególnie w odniesieniu do MHG. No więc czy w tej klasie cenowej mamy taki rozrzut jakości między egzemplarzami?

Dodaj komentarz