Carl Zeiss Jena 7x50W Jenoptem multi-coated 7,3*

Tekst i zdjęcia m-day

Carl Zeiss Jena 7x50W Jenoptem multi-coated 7,3*

Większość, być może, nie znajdzie dla siebie wielu użytecznych informacji w tym tekście, bo wszystko na temat tej lornetki dawno już wiedzą. Jednak siedząc w sobotę z tą lornetką w ręce i rozpływając się w przyjemności obserwacji różnych żyjątek, pomyślałem że może warto o niej coś napisać, dla osób nowszych w temacie.

Po pierwszym spojrzeniu w lornetkę rzucają się w oczy dwie sprawy. Jest wąsko, nie jest tak tragiczne jak przy patrzeniu przez jakąś starą, rosyjską 7×50, ale jednak jest bardziej wąsko, niż jestem na co dzień, przyzwyczajony. Drugą sprawą, tym razem na plus,  jest bardzo dobry obraz, jest ostry i kontrastowy, ma się wrażenie spoglądania przez coś za dużo większe pieniądze.

Do tej pory miałem Jenę multi-coated, 8×30 i 10×50. Moja nowa 7×50 jest optycznie najlepsza z nich. Pole widzenia jest ostre do ok. 70% promienia, potem utrata ostrości postępuje łagodnie i ostrość właściwie do ok. 95% pola pozostaje użyteczna. Można też ustawić sobie ostrość na jakiś obiekt trochę nie centralnie i znaleźć takie położenie, że ostry jest zarówno środek jak i większość pola poza 70%.

Aberracja chromatyczna w samym centrum jest niezauważalna, ale pojawia się bardzo szybko poza centrum, pozostaje mała i nie przeszkadza w obserwacjach. Jednak należy odnotować fakt, iż jest relatywnie większa niż w Jenie 8×30 i 10×50.

Kolorystyka żółtawa, patrząc w sine, burzowe niebo widać znaczące odcięcie barwy niebieskiej. Niebo staje się bardziej szare, niż sine.

Praca pod światło bardzo dobra, pojawia się odrobinę halacji, w zależności od intensywności światła występuje też spadek kontrastu i mleczna poświata, ale nie jest to nic z czym nie można by żyć i co uniemożliwiałoby obserwację.

Jasność obrazu o zmierzchu jest znacząco lepsza niż w nowoczesnej lornetce 10×50. Jestem już po pięćdziesiątce i nie powinno to, teoretycznie, mieć dla mnie znaczenia, ale ma. Patrząc w gęste zarośla, w nowoczesnej 10×50 widziałem już tak niewiele, że właściwie miałem kłopot z prawidłowym wyostrzeniem obrazu. W Jenie 7×50 widziałem dużo lepiej i bez problemu ostrzyłem na interesujący obiekt.

Dystorsja, czyli temat, którego nie lubię. Wg mnie jest mniejsza niż w Jenach 8×30 i 10×50. Latarnie lekko pochylają się na zewnątrz i wykazują małe zniekształcenie poduszkowate. Jednak patrząc pod tym kątem przez mojego starego Nikona 7×50 IF WP, zauważam jego wyraźną przewagę w tej kwestii.

Podsumowanie: długo szukałem tej lornetki w dobrej cenie i stanie, w końcu kupiłem za ok. 100 Euro co było dobrym interesem, tym bardziej, że tym razem obyło się bez dodatkowej wizyty w serwisie. Rozumiem dlaczego 7×50 ma relatywnie wyższą cenę od 10×50, jest po prostu lepsza. Większość wad jest lepiej skorygowana, a jej ostrość i jasność pod wieczór są bardzo przyjemne. Jedynie wrażenie braku przestrzeni odrobinę psuje odbiór obrazu.

m-day

2 myśli na temat “Carl Zeiss Jena 7x50W Jenoptem multi-coated 7,3*”

  1. Dobre optycznie porro 7×50,o co nietrudno bo to prosta konstrukcja, daje fantastyczny obraz 3D wzmocniony głębią ostrości i stabilnością.
    Zawsze lubiłem obserwować ptaki na drzewach przez takie lornetki.

  2. Bardzo podoba mi się kolor powłok multi-coated w starych Jenach. Piękny głęboko rubinowy odcień 🙂 70% ostrości w wąskiej 7×50-tce to niestety trochę mało. Na szczęście samo centrum pola jest bardzo dobre.

Dodaj komentarz