Delta Optical Chase 10×50 (6,2*)

Tekst i zdjęcia m-day

Delta Optical Chase 10×50

Co to znaczy budżetowa lornetka dachowa ED w polsko – chińskim wydaniu?
Moim zdaniem, znaczy to cieszmy się, bo idzie nowe i to całkiem dobre nowe, oczywiście jak za cenę, którą mamy za to nowe zapłacić.

Odwoziłem sobie lornetkowe starocie do serwisu Delty, do centrali i przy okazji zapytałem, czy mógłbym spojrzeć przez Chase’a. Okazało się, że tak i z racji braku u mnie dachówki w tej klasie wyszło, że będzie to 10×50. Pierwsze wrażenie: centrum super, aberracji chromatycznej brak, boki cokolwiek nieostre i jakby różnica w traceniu ostrości lewo-prawo. Oczywiście nie omieszkałem wspomnieć o tych problemach, odpowiedź była szybka i prosta: „ale ta lornetka kosztuje ok. 1300 zł…“ i to jest prawda.
Za ok. 1300 zł dostajemy pełnowymiarową 10×50, dachową lornetkę, ze szkłem ED i srebrem na pryzmatach – czy jest w tej klasie cenowej konkurent? Póki co chyba nie.

Po zastanowieniu, kiedy odbierałem starocie z serwisu, kupiłem sobie tę nowość…

Mam problem z porównaniem Chase do czegoś z jej segmentu, bo nic takiego nie mam i nawet nigdy nie patrzyłem przez nowoczesną dachówkę 10×50. Z konieczności będę się posiłkował w porównaniach Jeną 10×50.

Ostrość i rozdzielczość w centrum jest bardzo dobra, co prawda występuje efekt podostrzania, czyli nerwowego podrygiwania pokrętłem ostrości niczym Kubica kierownicą w zakręcie, ale da się uzyskać satysfakcjonujący rezultat. Mam wrażenie odrobinę mniejszego powiększenia w Chase, w porównaniu do Jeny. Lornetka ostrością nie odstaje od dużo droższych konkurentów.

Aberracja chromatyczna w centrum jest na poziomie starych, dobrych porro – czyli kiedy przyłożymy się do jej poszukiwania to ją znajdziemy. Bardzo dobry wynik jak za tę cenę, bo taki rezultat jest często nieosiągalny w lornetkach za dużo wyższą kwotę. Nie wszystkie to mają, ale jednak znamy takie przypadki, że szkło ED jest, cena gruba jest, „hiper powłoki“ są i aberracja chromatyczna też jest…

Kolorystyka neutralna, może ciut w stronę cieplejszej barwy.

Odblaski są obecne, ale niezbyt dokuczliwe. Znam lornetki za dużo większe pieniądze, przez które nie da się patrzeć w warunkach, w których Chase sobie całkiem dobrze radzi. Np. mój Monarch HG z latarką skierowaną na wprost obiektywów poza polem widzenia tak błyszczy, że prawie uniemożliwia odczytanie tekstu na który patrzę, a Chase sobie radzi, odblaski są w tej sytuacji 3x mniejsze jak na moje oko.

Pole widzenia 6,2* na papierze wygląda trochę słabo, w praktyce nie czuje się tego. Przykładając do oczu na przemian Jenę 10×50 i Chase, nie czuje się zmiany pola widzenia.
Natomiast odrobinę dokuczliwe dla mnie są „mroczki“ ciężko mi się zezuje przez tę lornetkę bo co chwila „gaśnie mi światło“ 😉 Mam także wrażenie, że muszle oczne wysuwają się dla mnie za mało, dodatkowe 3 mm poprawiłyby odbiór obrazu.
Z utratą ostrości w mojej sztuce sprawa jest taka, że w lewym okularze zaczyna być ona widoczna w okolicach 50% promienia, a w prawym w okolicach 70%. Ogólnie przy patrzeniu 2 ocznym 60-65% pola jest ostre. Brzegowa utrata ostrości jest trochę mniejsza niż w Jenie 10×50, co potrafi wywołać uśmiech zadowolenia.

Jasność jest bez zarzutu, nawet w słoneczny dzień obraz robi dużo lepsze wrażenie niż w Jenie i jest podobny do obrazu z Monarch HG 10×42 (bo w rozpaczy jego też zaangażowałem do porównań).

Ciężko mi się wypowiedzieć o solidności konstrukcji i jakości wykończenia, bo nie czuję zupełnie tego tematu. Jak dla mnie wszystko jest cacy, ale podejrzewam, że koledzy zaraz wyciągną naście zastrzeżeń 😉
Guma, jak guma, taka bardziej twarda, deszczochron miękki, zaślepki obiektywów także. Wszystko się dobrze trzyma na swoim miejscu. Pokrętło ostrości chodzi nie za lekko, nie za ciężko i nie mlaska. Muszle oczne wykręcają się z należytym oporem i mają jedno położenie pośrednie. Futerał jest z plastiku, taki twardo-miękki, niestety lornetka z wykręconymi muszlami ocznymi nie bardzo wchodzi, trzeba je składać.

Podsumowanie: nieduża i stosunkowo lekka lornetka w klasie 10×50. Obraz jest na tyle dobry, że uwzględniając wymiary i wagę lornetka stanowi u mnie konkurencją dla Monarch HG 8×42, kiedy boję się go zabrać lub kiedy będę obserwował o zmierzchu. Jest to lornetka pełna kompromisów, ale za stosunkowo niewielką cenę dostajemy jednak bardzo ładny obraz, w mojej ocenie.

m-day

PS. Kolega zapytał jak ona na gwiazdach wypada. Nie znam się na zastosowaniach astronomicznych, gwiazdy są ładne i punktowe mniej więcej zgodnie z polem ostrego widzenia. Na samym brzegu pola to już tylko nieregularne bryzgi światła.

Update: po miesiącu użytkowania wystąpiło zjawisko słabego trzymania zaślepek obiektywów i odklejenie aluminiowej nalepki Chase z lewego tubusu. Odkleja się w futerale jakoś. Od czasu do czasu nalepkę trzeba przyklejać kiedy wyjmuje się lornetkę z futerału.

18 myśli na temat “Delta Optical Chase 10×50 (6,2*)”

  1. Dziękuję za recenzję. Byłem ciekaw tej lornetki, może bardziej w parametrach 8×42. Fajnie gdybyś spróbował ocenić rozdzielczość, w procentach lub skali z forum (czyżby 1 w centrum?).

    1. Ciężko jest mi to ocenić, bo nie mam właściwego porównania. Mogę napisać, że jest lepsza od Jeny 10×50, mogę napisać, że jest porównywalna do Monarcha HG 10×42. W stosunku do 8x, mogę napisać, że biorąc pod uwagę większe powiększenie jest porównywalna. Z czystym sumieniem mogę napisać, że MHG jest w centrum prawie taki sam, lecz trochę lepszy. Ale MHG wg. niektórych kolegów jest nieostry, a wg. mnie jest ostry. Sralis Mazgalis..

      1. Ja bym jej dał 1,5 – ale nie mam na co dzień do czynienia z lornetkami za dychę, więc moje zdanie może ulec gwałtownej zmianie, kiedy już je dorwę..

        1. A to chyba tylko kwestia czasu…;)
          Rzeczywiście trudno oceniać bez skali odniesienia. Twoja nie jest może idealna ale też nie najgorsza – no trochę tego już widziałeś. Myślę że Chase może mieć mocne 2.
          Trochę brakuje mi w tej serii lornetek 8×32, 10×32. Podobnie było z Forestem, Titanium…

          1. Leica zostanie wystawiona na widok publiczny (no prawie) po weekendzie, więc kol. m-day będzie mógł dokonać kalibracji układu pomiarowego 😉

            1. Aż żal, że nie mieszkam w okolicy. Jednak nie trzeba widzieć aby uwierzyć…tyle pozytywnych opinii, tylu ludzi chwali, że chcący swobodnie może zaryzykować zakup.
              Marlut – trzymam kciuki za kolejny(e) test(y). Apetyt rośnie w miarę jedzenia a Zeiss znacznie bardziej osiągalny finansowo od Leiki.

  2. Mariusz,
    Zeiss przetestowany, podobnie 8×30 M7 – muszę tylko przelać wrażenia na papier. Będą oczywiście kolejne maluchy, pierwszy w kolejce Pentax Papilio 6,5×21.

    Jutro mam zamiar zerknąć na wyżej opisane cudo Delty.

  3. M-day co do konkurencji cenowej dla Delty to jednak jest, to Hawke Endurance ED 10×50 która co prawda nie ma srebrnej warstwy odbijającej ale za to ma powłoki fazowe, a cena w tym momencie prawie taka sama:

    http://www.astroshop.pl/hawke-lornetka-endurance-ed-10×50-black/p,52451#tab_bar_1_select

    dodatkowo Hawke ma dwie wersje kolorystyczne obudowy do wyboru, czerń i zieleń no i jest o 100 gram lżejsza.

    Ps. Czekam aż pokażą się wreszcie te Delty w normalnej sprzedaży aby sprawdzić moją ulubioną trójkę czyli: ostrość, kontrast i AC.

    1. Hawke ma dość małe pole widzenia, zbyt małe jak na 10×50.
      Obraz Delty pozytywnie mnie zaskoczył – kontrast i ostrość OK, aberracja chromatyczna jest mała. Zastanawialiśmy się nawet, czy to optyka taka dobra, czy obcięty kawałek pasma.

    2. Hawki zawsze mnie ciekawiły, przede wszystkim ze względu na dane tech. w stosunku do ceny na e-bayu. Zawsze znalazłem jednak lepszego kandydata do zakupu, ponieważ wielkość pola to jakaś genetyczna przypadłość tej marki. Przynajmniej w tych modelach, do których się przymierzałem. Nie wykluczam, że może Hawke nie kłamie w kwestii pola, a inni konkurenci w segmencie owszem i stąd jest różnica na niekorzyść Hawka, ale to co na papierze ma swoją moc. Ja rzeczywistego pola mierzyć nie będę, chyba że zacznę „żyć” z lornetek.
      Nie ulega natomiast wątpliwości, że jednak konkurencja dla Delty jest.

  4. Marlut jeżeli Hawke jak twierdzisz ma zbyt małe pole jak na klasę 10×50 (5,8 stopnia) to domyślam się że Pentaxa ZD 10×50 ED z polem 5 stopni ani jego poprzednika DCF 10×50 ED do oka byś nie przyłożył a opinie o nich na amerykańskim Amazonie dają trochę do myślenia:

    https://www.amazon.com/Pentax-10x50mm-DCF-ED-Binoculars/dp/B000MINWLE/ref=sr_1_2?ie=UTF8&qid=1498125137&sr=8-2&keywords=pentax+10×50+ed#customerReviews

    https://www.amazon.com/Pentax-ZD-10×50-ED-Binoculars/dp/B00U8B6CT4/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1498125137&sr=8-1&keywords=pentax+10×50+ed

    jakoś pole 5,2 stopnia w Ultrawidzie 10×25 nie było dla Ciebie tak „uciążliwe”. Jak to Waćpan Leice wybaczasz a jakiemuś Hawke tu już nie?

    Ps. Nie tylko Hawke jest konkurencją dla Delty, Helios Mistral 10×50 ED z racji ceny może być nawet jeszcze ciekawszy:

    http://www.opticalvision.co.uk/binoculars-helios-roof_prism_binoculars/30958.html

    1. Wszystko to prawda o Heliosie, Hawke itp., ale z racji egzotyczności tych marek na naszym rynku, mało kto chce ryzykować i nie bardzo wiadomo co o nich mysleć. Ja np. dzisiaj rozważałem Hawke 10 x 32 FRONTIER ED (bo doszedłem do wniosku, że potrzebuję małej 10x), ale się chyba nie zdecyduję mimo ceny 800 pln na ebayu z przesyłką, bo to zakup raczej w ciemno (opinie na amazonie czy u innych „bro” traktuję z dużą rezerwą). Pewnie kupię jakiegoś Pentaxa (9×28, albo 9×32, albo nawet 10×36) bo więcej o nich wiem i to raczej pewniaki są, chociaż Hawke lepiej spełnia moje potrzeby na papierze.

  5. Cześć,
    nie mam obiekcji by przyłożyć do oczu którąkolwiek z wymienionych przez Ciebie lornetek. Chodzi o to, że jeśli tania lornetka ma małe pole, niewielkie są jej szanse w konkurencji z podobnie tanią, ale już sprawdzoną, niezłą optycznie i wyraźnie szerszą Deltą.
    Jeśli nie mam racji pisemnie to ogłoszę.

    10×25 Blackline wybaczam wszystko, tak jak bym wybaczył Claudii Cardinale.

  6. M-day w kwestii podjęcia ryzyka związanego z egzotycznymi markami to oczywiście sprawa indywidualna, nie każdy potrafi się na nie zdobyć, chociaż czasami warto.To samo tyczy się firm znanych, markowych ale mało popularnych na rynku z powodu mniejszej reklamy, dostępności itp.
    Co do wspomnianych przez Ciebie Pentaxów to mogę służyć ewentualną pomocą (jeśli oczywiście Waćpan chce z niej skorzystać) 9×28 co prawda nie widziałem ale dwie pozostałe znam a jedną z nich aż za dobrze. Tylko to wątek o Delcie więc nie chcę go „zaśmiecać”.

    Marlut dobrze że nie masz obiekcji w kwestii małego pola widzenia bo moim zdaniem postrzeganie lornetki tylko i wyłącznie przez wielkość pola daje niepełny i czasami bardzo mylny ogląd, czego przykładem choćby Ultrawid. Jednak takich przykładów można znaleźć więcej w różnych klasach cenowych i wielkościowych.

Dodaj komentarz