Nikon 9x35A (7,3*) i 8x30A (8,5*) vs… Jena?

Tekst i zdjęcia m-day

Nikon 9x35A i 8x30A

Nikon 9×35 J-B7 i Nikon 9x35A   

Kiedyś napisałem na forum krótki tekst na temat wczesnego Nikona Nippon Kogaku J-B7 9×35 7,3* czyli wersji przed „A“, http://wzrokowiec.com/community/lornetki/nikon-9×35-nippon-kogaku-7-3-zwany-j-b7

Zainteresowany, a właściwie zachęcony tą lornetką i jej „ładnym“ obrazem zakupiłem 2 Nikony A 9×35 7,3* i 8×30 8,5*.
Lornetki 9×35 J-B7 i 9x35A wyglądają identycznie, taki sam jest kolor powłok, jedyną widoczną różnicą jest treść napisów na korpusie.

Obraz z Nikona 9x35A, różni się na korzyść w stosunku do J-B7, w niewielkim stopniu. Biorąc pod uwagę, że mój J-B7 jest lekko spracowany, czyli „czyszczony koszulkami na sucho“, być może kosmetyczna różnica w obrazie wynika wyłącznie z faktu, że Nikon A ma szkła czyste. Ostrość na bliskim dystansie jest praktycznie taka sama, na dalekim widzę jakby nieznaczną przewagę Nikona A. Ogólnie ostrość na dalekim dystansie nie jest idealna w obu, występuje zjawisko ciągłego „podkręcania“ z uwagi na wrażenie, że mogłoby być lepiej, a niestety nie jest. Ostrość nieznacznie ustępuje w centrum lornetkom z Jeny, ale za to pole jest bardziej równe i Nikony tracą użyteczność dużo później niż Jeniacze. Obraz jest bardzo przyjemny i sprawia dużo uciechy obserwatorowi, kiedy już zaakceptuje się fakt, że nie ma co dłużej kręcić pokrętłem ostrości.

Kolorystyka obrazu w obu dla mnie taka sama i oczywiście o lekko żółtawym zabarwieniu, jak na stare powłoki przystało.

Aberracja chromatyczna w obu bardzo niewielka, w centrum trzeba się jej doszukiwać na siłę, z brzegu coś tam się pojawia w nienachalny sposób, ale nie przeszkadza właściwie.

Pod niskie słońce w obu obraz mleczny i wyprany z kontrastów, ale całkiem użyteczny merytorycznie i bez uciążliwych odblasków.

Pole widzenia lepiej skorygowane w Nikonie A, ostrość właściwie użyteczna do samego brzegu. Patrząc w okulary pojedynczo zanik ostrości staje się powoli zauważalny gdzieś w okolicach 90% promienia w obu torach. W J-B7 dzieje się to w okolicach 80%, zauważalnie gorzej, ale też nie ma tragedii. Za to J-B7 ma jakby odrobinę mniejszą minimalną odległość ogniskowania.

Jasność w obu staruszkach, w pogodny dzień jest całkiem dobra i nie mam do niej większych uwag. Z ciekawości spojrzałem pod wieczór przez Nikona A (źr.wyj. 3,89), przez nowoczesną dachówkę 8×32 (źr.wyj. 4) za 3+kzł i przez nowoczesną dachówkę 8×32 za 800 zł. Lornetka 3+kzł jest jaśniejsza, Lornetka 800 zł jest odrobinę jaśniejsza. Jakie to ma znaczenie przy normalnej, dziennej obserwacji – mz. marginalne, dopiero pod wieczór zaczyna mieć znaczenie.

O dystorsji tradycyjnie się nie wypowiadam, poza stwierdzeniem, że oba Nikony ładnie przechylają latarnie szczytami na zewnątrz i nieznacznie je zaokrąglają poduchowato, poważnych różnic jak na moje niewprawne oko nie stwierdzono.

Reasumując lornetki są bardzo podobne i miłe w odbiorze, z lekką przewagą modelu A odnośnie korygowania ostrości brzegowej pola widzenia.

Nikon 8x30A

Nikon 9x35A i 8x30A

Ostrość obrazu w Nikonie 8x30A jest taka sama lub może odrobinę lepsza niż w 9x35A. Być może jest to tylko moje wrażenie spowodowane zmianą powiększenia przy zamienianiu lornetek. Cały opis odnoszący się do ostrości, kolorystyki, aberracji chromatycznej, jasności, dystorsji dotyczący Nikona 9x35A, można by zastosować także do 8x30A.

Różnica występuje w spadku ostrości na brzegu pola. W Nikonie 8x30A pole jest ostre do ok. 80-85%, potem następuje dosyć skokowa utrata użyteczności obrazu. Lepiej jest po maksymalnym wciśnięciu okularów lornetki w oczy 😉 – nawet i 90% pola jest wtedy ostre, ale komfortowo to się już dla mnie, w tych warunkach, z lornetki korzystać nie da.

Praca pod światło w Nikonach A jest całkiem dobra, stare powłoki nie generują prawie dokuczliwych odblasków. Pojawia się tylko znaczny spadek kontrastu i mleczna poświata, które nie uniemożliwiają obserwacji, co w nowoczesnych lornetkach jest często marzeniem.

Nikon 8x30A vs. Carl Zeiss Jena 8×30 MC

Ciekawie wypada porównanie Nikona 8x30A do naturalnego konkurenta, czyli do lornetki Carl Zeiss Jena 8×30 MC.

Carl Zeiss Jena 8x30W Jenoptem multi-coated i Nikon 8x30A

Po pierwszym spojrzeniu Jena wydaje się dawać przyjemniejszy obraz, również powiększenie 8x w Jenie, wydaje się być większe niż 8x w Nikonie A.

Ostrość w centrum i głębia ostrości lepsza jest w Jenie, również mniejsza, minimalna odległość ogniskowania jest w Jenie o ok. 1-1,5 m.

Odnośnie oceny ostrości, ja potrzebuję popatrzeć z daleka, z co najmniej ~300 m, na coś co mnie interesuje, np. na tablicę rejestracyjną, w ostateczności na liście drzew itp. Dopiero wtedy widzę różnice między lornetkami. Z bliska każda lornetka jest dla mnie dobra, nawet Sportstar EX 10×25 z bliska mi się sprawdza, dopiero na większym dystansie widzę jak bardzo odstaje od lepszych lornetek (no dobra, może odrobinę przesadziłem 😉 )
Więc kiedy piszę, że Jena jest ostrzejsza od Nikona A, oznacza to, że lepiej w niej widzę np. antenę na bloku kilometr ode mnie lub zegar na Pałacu Kultury, widziany z Ursynowa w odległości ok. 10 km. Z bliska obie są dla mnie równie dobre.
Nie znaczy to także, że na bardzo dalekim dystansie Jena jest idealna, nie jest. Nowoczesne, porządne lornetki, potrafią być lepsze.

Jenoptem

Kolorystyka w obu podobna, dla mnie różnice pomijalne, pewnie zobaczyłbym je dopiero na zdjęciach z obu, obok siebie.

Aberracja chromatyczna – w centrum znajdzie się przy poszukiwaniu na siłę i w obu jest podobnie niewielka.

Również podobna jest praca pod światło.

Pole widzenia jest skorygowane znacznie lepiej w Nikonie A. W Jenie ostrość zaczyna się powoli degradować już w okolicach 60-65% pola widzenia. Nie następuje to skokowo, co u mnie sprawia wrażenie naturalnej, obwodowej utraty ostrości i przy patrzeniu na wprost pozostaje niezauważalne. Nie tak jak w starej Minolcie 7×35, gdzie mamy malutki, piękny, ostry sweet spot, a potem łup i mydło.

Zadziwiająco pod wieczór Nikon 8x30A wydaje się być odrobinę jaśniejszy od Jeny 8×30.

Dystorsja w obu na podobnym poziomie, patrz opis 9x35A.

Nikon A8x30, Jenoptem 8x30W MC, Nikon 9x35A

Podsumowanie: zarówno Nikon 8x30A jak i C.Z. Jena 8×30 MC dają bardzo ładny i satysfakcjonujący obrazek, sam nie wiem, którą miałbym wybrać, raczej wolę mieć obie i patrzeć w zależności od humoru. Niewątpliwie nowoczesne lornetki, szczególnie z tych >1 kzł, dają obraz lepszy, ale czy na pewno? Ten ze starych dobrych porro jest jakiś taki żywszy, bardziej malarski, no ciekawszy po prostu, mimo że odrobinę słabszy technicznie. Chociaż z drugiej strony, te najlepsze (i nie wszystkie), nowoczesne lornetki (za ok. 3 kzł i więcej) także potrafią wygenerować piękny, malarski obraz.

Przestrzegam przed kupowaniem lornetek przez net, z niesprawdzonych źródeł lub z niefachowym opisem. 90% takich zakupów wymaga co najmniej kolimacji, u mnie w mieście kolimacja Jeny to 250-300 zł, Nikona A 200-250 zł i to trzeba sobie wkalkulować w koszty.

m-day

Jedna myśl na temat “Nikon 9x35A (7,3*) i 8x30A (8,5*) vs… Jena?”

Dodaj komentarz