Luneta Delta Optical Titanium 65ED II opinia

Tekst i zdjęcia leniwiec

Dane techniczne:
powiększenie: 15x-45x
odległość od oka: 15 mm @ 15x, 18 mm @ 45x
kątowe pole widzenia: 3.33º @ 15x, 1.55º@45x
liniowe pole widzenia (m/1000m): 57 m @ 15x, 27 m @ 45x
najmniejsza odległość ogniskowania: 4 m
wymiary: 245 mm (długość) x 100 mm x 80 mm
waga: 1350 g
Inne cechy: szkło ED, powłoki MC na wszystkich powierzchniach, wypełnienie azotem

Na prośbę Marluta parę słów ode mnie na temat tej małej lunety.
Mimo że zawsze bardziej lubiłem obserwacje obuoczne, zakup lunety chodził za mną już od dawna. I w końcu stałem się posiadaczem
małej zgrabnej Delty. Chciałbym tu jasno zaznaczyć, że dużego doświadczenia lunetowego nie mam, więc swoje spostrzeżenia odnoszę do obserwacji lornetkowych.

DO Titanium 65 EDII jest chyba najtańszą dostępną w Polsce lunetą wyposażoną w szkła o niskiej dyspersji. W tej chwili można ją kupić poniżej 1500 złotych. Zdarzają się również oferty na rynku wtórnym. Wraz z lunetą otrzymujemy sztywny kuferek wypełniony gąbką i neoprenowy pokrowiec terenowy. Kuferek jest całkiem porządny. Wypełniony jest dobrej jakości gąbką o zmiennej gęstości zapewniającą dobrą stabilizację lunety w transporcie. Neoprenowy pokrowiec jest niestety dość tandetny, a szkoda bo to bardzo przydatne akcesorium.

Przechodząc do samej lunety… Ta sprawia bardzo solidne wrażenie. Jest dobrze wykonana, obydwa pokrętła (ostrości i zoomu) chodzą płynnie. Luneta wyposażona jest w wysuwany odrośnik. Dekielek obiektywu zakładany jest w analogiczny sposób jak w obiektywach fotograficznych.
Trzyma się na miejscu pewnie. Niestety nakładka na okular jest trochę za luźna – łatwo ją zgubić. Muszla oczna jest wykręcana. W przeciwieństwie do lornetkowych ma dość dużą średnicę i nie wpasowuje się w oczodół – służy bardziej jako wsparcie dla czoła.

W najmniejszym powiększeniu jakość obrazu jest świetna. Obraz jest ostry i kontrastowy a utrata ostrości przy brzegach niewielka. Aberracja chromatyczna skorygowana jest bardzo dobrze. Przy maksymalnym powiększeniu jest niestety nieco gorzej. Obraz jest mniej ostry i niezbyt kontrastowy. Wysokie powiększenie jest oczywiście użyteczne (widać zdecydowanie więcej szczegółów) ale używanie go nie sprawia już takiej przyjemności. Ja zazwyczaj poruszam się w zakresie powiększeń 15–35 x. Na dużą pochwałę zasługuje pole widzenia okularu. Dla 15x AFoV wynosi
dobre 50 stopni, dla 45x rewelacyjne 70 stopni. Pozytywną cechą jest również mała minimalna odległość ostrzenia wynosząca około 4 m. Jedyna rzecz, która trochę mnie denerwuje to konieczność ponownego wyostrzenia po wyzoomowaniu.

Lunetę używam z dwoma statywami. Pierwszy z nich to Manfrotto 190 z głowicą fotograficzną 141RC. Zapewnia dobrą stabilność i odporność na wiatr. Przy wzroście powyżej 180 cm warto zastanowić się nad modelem 055. Wygodnym rozwiązaniem może być również głowica video 128RC. Drugi statyw, którego używam to kompaktowy Manfrotto Compact Advanced z malutką głowicą kulową. Nie zapewnia on lunecie dobrej stabilności ale jego niewątpliwą zaletą jest lekkość i kompaktowe rozmiary umożliwiające schowanie go wewnątrz niewielkiego miejskiego plecaka. Jako jedyny statyw byłby trochę za słaby ale jako uzupełnienie na dłuższe piesze wycieczki zdaje egzamin.

Co DOT może zaoferować posiadaczowi lornetki? Na pewno już przy powiększeniu rzędu 15 – 20x można zobaczyć dużo więcej szczegółów niż przez uniwersalną lornetkę 8x. Nie bez znaczenia jest tu kwestia stabilności obrazu zapewnionej przez statyw. Luneta sprawdza się doskonale przy amatorskich obserwacjach ptaków oraz innych zwierzaków. Można pokusić się również o pewne proste obserwacje astronomiczne. Księżyc wygląda spektakularnie! Jowisz staje się małą kulką na której można dostrzec pasy. Przy małych powiększeniach źrenica wyjściowa jest na tyle duża, że można pokusić się o obserwacje ciemniejszych obiektów. Dużo frajdy mogą również dostarczyć
obserwacje miasta czy detali architektury. Mnie zaskoczyło jak wiele odległych obiektów mogę wypatrzeć z bardzo dobrą szczegółowością. Luneta jest więc bardzo uniwersalna a przy tym na tyle mała, że bez trudu można ją zabrać na samochodowe wakacje a przy odrobinie samozaparcia
również na wakacje z plecakiem.

leniwiec

3 myśli na temat “Luneta Delta Optical Titanium 65ED II opinia”

  1. Miałem pierwszą wersję DOT. W obserwacjach US największe wrażenie robił na mnie Saturn wielkości ziarna grochu, ale z wyraźnie oddzielonym pierścieniem i widok Jowisza, który wraz z czterema księżycami, w ciągu kilku sekund przelatywał w okularze tej małej lunetki nad moim trawnikiem. Doświadczyłem ruchu wszechświata 😉
    Zawsze też lubiłem popatrzeć na Albireo – piękne kolory.

    Okular Delty bardzo przyjemnie współpracuje z telefonami i aparatami kompaktowymi, warto pobawić się w digiscoping.

  2. Kupiłem niedawno te lunetę. Ostrość, kontrast, kolory super. Nie podoba mi się jednak to że na jasnym tle wokół ciemnych obiektów jest żółta i fioletowa obwodka często intensywna. Czy to normalne w sprzęcie że szkłem ED?

  3. To normalne i nasila się wraz z powiększeniem. Podobnie jest w lornetkach.
    Oczywiście są modele lepsze i gorsze pod tym względem.

Dodaj komentarz