Osiołkowi w żłoby dano czyli rozterki ptasiarza

Tym razem nie w konwencji testowej a felietonowej z drobnymi filmowymi skojarzeniami i w poetyckim odniesieniu do Aleksandra Fredry

Tekst i zdjęcia Kestrel

W przeciwieństwie do miłośników obserwacji astronomiczny czy w ogóle lornetek, ptasiarze z reguły używają na stałe tylko jednej lornetki. Przyzwyczają się do jednego modelu i użytkują go przez wiele lat. W przypadku lornetek Swarovski Optik to okres około 10 lat. Mój przyjaciel Gustaw 20 lat temu miał EL 10×42 WB, potem EL 10×42 Swarovision i teraz jest jednym z pierwszych szczęśliwych posiadaczy NL 10×42. Ta firma konsekwentnie zmienia swój flagowy model co 10 lat. I ptasiarze to akceptują. Bo 10 lat to właśnie dobry okres na zmianę swojej ukochanej lornetki na nowszy model.

Wieża Swarovski EL 10×42 (z góry na dół): WB, SWAROVISION, NL

No i mam problem. Dotarły do mnie wszystkie trzy modele NL czyli 8×42, 10×42, 12×42. Który model wybrać? Większość ptasiarzy w Polsce używa dachówek 10×42. Ja przez krótki czas używałem też EL 10×42 Swarovision w oczekiwaniu na… EL 8×32 w wersji Swarovision.

Trzy eNeLe jak Trzech Muszkieterów, ale który najzacniejszy?

W moim ptasiarskim życiu używałem dłużej kilku lornetek. Pierwsza to była PZO 11×40, później Carl Zeiss Jena Dekarem z NRD 10×50 obie używałem tak po około 10 lat. Później wkręciłem się w kombinowanie z lornetkami i w samych początkach funkcjonowania Allegro kupiłem dachową Leicę 8×32, starszy model bo jeszcze z napisem Leitz w czerwonej kropce, za coś około 200 zł. Później zaczęła się już przygoda z firmą Swarovski Optik i od 8 lat z wielką przyjemnością używam stale i wyłącznie małej lornetki EL 8×32. Razem z lunetą ATX 95 i statywem Gitzo Systematic seria 3 jest to idealny dla mnie zestaw obserwacyjny.

Moja czwórka czterdziestolecia 

A firma z Tyrolu wprowadza właśnie nowe. Całą serię specjalnie dla miłośników natury. Lornetki, ale tylko czterdziestkidwójki i obiektyw 115 mm do ATX. Z Gustawem oglądaliśmy świat przez ATX 115 i… nie był on porażająco lepszy niż ATX 95 http://wzrokowiec.com/archiwa/6215 .
Z lunetą nie mam problemów. Zostaję przy ATX 95 z mocnym powiększeniem 70x. Ale lornetka? Czy przejść znowu na 10x, a może 12x. Moc kusi. A 8x ma najszersze pole widzenia. W dzień wszystkie są właściwie tak samo jasne. Ósemka najmniej drga, a po tylu latach używania małej i lekkiej ósemki nie wytrenowałem mózgu do stabilizacji przy mocniejszych powiększeniach. Ale może wytrenuję jak zacznę używać mocniejszego sprzętu? No to wybiorę 10x, ma takie samo pole jak EL 8×32. No tak, ale po co mi w sumie niewiele mocniejsza ale dużo większa lornetka. Lepiej wykorzystać większy obiektyw z dostępną jeszcze mocniejszą wersją. To co przesiadka z 8x na 12x? Będzie drgało.

Sprawdzam jeszcze raz wszystkie po kolei. Wszystkie fajne. A najfajniejszy ten profil. Jak piszą z Austrii: <<Nowa NL Pure zapewnia wrażenia o nieznanej dotąd intensywności – to lornetka stworzona z miłości do natury, prawdziwa Pure Nature Love>>. I faktycznie trzymanie w ręce NL to pieszczota porównywalna z… Nie, nie napiszę z czym. Nie będę pisał na blogu wzrokowiec o skojarzeniach dotykowych. Jakby ktoś był ciekawy to opowiem o tym na żywo.

No to osiołek ma very big bardzo duży problem bo już wie, że musowo trzeba wybrać jakiegoś milutkiego eNeLa. No serio, serio. A co ze starą EL 8×32. Bo gdybym wybrał NL 12×42 to mógłbym mieć drugą lornetkę na inne okoliczności przyrody. Ale jakie okoliczności?

I to pachnie i to nęci. Trudny wybór, trudna zgoda.

Zawsze używałem tylko jednej lornetki, na polach, nad wodą w tandemie z lunetą, a w lesie ośemka wystarcza w zupełności. No i ta wielkość i ciężar EL 8×32. Można cały dzień ją mieć na szyi i nic. Nie ciąży. Tak się przyzwyczaiłem do niej, że nawet jak prowadzę samochód to lepiej się czuję jak ją mam nadal na szyi. Z 42, kiedy ją miałem już tak fajnie nie było.

Jeszcze raz oglądam wszystkie. Ten dotyk, ale ten ciężar. Trudno będę nosił cięższą lornetkę! Mus mieć NL, bo ma też wyraźnie lepszą rozdzielczość. Wiadomo większa soczewka w obiektywie. Ale którą? Zostać przy 8x a EL 8×32 do schowka w samochodzie, albo na półkę do kolekcji z poprzednimi modelami. Ładnie będzie się prezentować. Cztery archiwalne modele na czterdziestolecie ptaszenia. Dobrze, tak zrobię. Będzie ładna wystawa. A jaką wybiorę na następne 40 lat? O pardon nie na 40, na co najwyżej 10 lat, bo wtedy będzie kolejny model Swarovskiego. No nic. Pomyślę o tym jutro.

 

Wykorzystano lornetki z magazynu sklepu:

4 myśli na temat “Osiołkowi w żłoby dano czyli rozterki ptasiarza”

  1. Czy ten uchwyt statywowy UTA (ze zdjęcia) pasuje do NL ? śruba do ustawiania ostrości jest trochę w innym miejscu niż w EL ,

    Wybierz 10×42 ;-j

    1. Spory fragment 18+ został wycięty. Teraz tylko działa wyobraźnia i może to nawet lepiej.

Dodaj komentarz