16 myśli na temat “Turystyczny ideał za 3450zł”

  1. W pełni się zgadzam i potwierdzam, na prawdę cud optyki, a do tego mało spotykany rarytas, który już nie jest produkowany prze Swarka. Wg mnie dobra lokata kolekcjonerska za parę lat pewnie z … 5 tys. zł ?

    1. Z trzymaniem w celach kolekcjonersko-spekulacyjnych będzie problem – Swaro zapomniał wyprodukować/zamówić do nich futerały.
      Może i lepiej, taki sprzęt nie powinien gnić w szafie.

      1. Też nie trzymam w szafie, bo to sprzęt optyczny klasy premium, którym należy się delektować w trakcie patrzenia. Futerał można bez problemu dokupić. Wiemy wszyscy, że są też kolekcjonerzy lornetek, nie koniecznie spekulanci, nawet o tym nie pomyślałem. Rzadka lornetka już teraz, wiec jej cena będzie rosła… zresztą podobnie jak ceny innego sprzętu optycznego, wystarczy przypomnieć sobie jakie były parę lat temu.

        1. Użyłem zbyt mocnego słowa. Chodziło mi o zakup z myślą o ewentualnej odsprzedaży z zyskiem. W takim wypadku wypada mieć komplet. Niemniej, ta lornetka się broni nawet zawinięta w gazetę.
          Sam najczęściej korzystam z akcesoryjnych pasków i futerałów, które częstokroć lepiej się sprawdzają od tego, co daje producent.

      2. kestrel, rok produkcji się zgadza, ale dalej niestety nie masz racji, gdyż zielona nie jest już produkowana, a optycznie bardzo się różni in plus od wersji czarnej ;).

      1. No dobrze ale optycznie to powinno być to samo co Habicht 8×30. Różnica tylko w ogumowaniu, ustawianiu ostrości i podziałce. Te same szkła i powłoki co w Habichcie tylko nieco inna konstrukcja. W teście nic nie pisałeś o bezpośrednim porównaniu tych dwóch modeli. Nie słyszałem aby Swarovski stosował kompromisy w powłokach i szkle w konkretnych modelach. Zawsze są używane maksymalne technologie w danym modelu o tej samej konstrukcji optycznej.

        1. Może i powinno, ale nie jest, i to baaardzo nie jest. Może jednak inne szkło albo powłoki? – nie wiem. Wiem co widziałem i co widzieli koledzy. Kilku z nich kupiło potem standardowego 8×30 i okazało się, że daje wyraźnie gorszy obraz. Głębię ostrości oczywiście pomijam.

          Zerknij tu co napisał m-day

  2. Marlut skoro to nie jest standardowy Habicht tylko zupełnie co innego to jak wytłumaczyć zadziwiającą zbieżność danych technicznych? Wystarczy porównać i samo rzuca się w oczy:
    http://wzrokowiec.com/archiwa/1133
    https://www.optyczne.pl/index.html?lornetka=all&producent=1&lornetka=269&powiekszenie=0&srednica=0&pryzmat=0&sort=
    jak na dwie ponoć różne lornetki to trochę za dużo identycznych parametrów: pole widzenia, odstęp źrenicy, minimalna ostrość, waga i wymiary.

    Ps. Osobiście daleki jestem od ogłaszania ideałem jakiejkolwiek lornetki. Porównaliście wszystkie lornetki świata z tym Swarkiem? Jeśli nie to co jest podstawą do takiego stwierdzenia? Jak na turystyczny ideał to według mnie waży za dużo! Wasz ulubiony konik czyli pole widzenia również nie powala!

    1. Mimo tego wszystkiego co napisałeś nadal uważam ją za ideał, i co zrobisz?

      EDIT
      Suma zalet przy cenie do zaakceptowania dla przeciętnego miłośnika obserwacji lornetkowych.

  3. Ze swojej strony dodam, że zamierzałem najpierw kupić czarnego Habichta 8×30, bo lubię patrzeć przez porro, które dostarcza mi przyjemniejszych wrażeń niż dachówka, popatrzyłem, było całkiem nieźle, ale gdy popatrzyłem przez zielonego, od razu wiedziałem, że to jest to 🙂 i bez najmniejszego wahania został ze mną, wystarczył mi praktycznie jeden dzień do testu (w dzień i w nocy), gdyż normalnie biorę lornetki do test na min. 3 dni.
    Obserwacja przez zielonego habichta dostarcza, przynajmniej mi, absolutnie wszystkiego czego oczekuję od lornetki. Mój krótki komentarz: http://wzrokowiec.com/archiwa/1133

  4. Marlut wyczuwam pewną zadziorność a nawet wrogość w Twoim tonie.

    Oto co zrobię, przejdę nad tym do porządku dziennego i zostawię Ciebie z twoim ideałem. Delektuj się nim i nasycaj. Szanuję odmienności i inne opinie. Daleki jestem coraz bardziej od przekonywania kogoś do swoich racji. Zaczynam się już zastanawiać czy polemika na niektóre tematy ma w ogóle sens? Nie zamierzam Nikogo uszczęśliwiać na siłę ani tym bardziej burzyć jego świata (lornetkowego) ponieważ znakomicie wystarczaj mi mój własny, który notabene jest całkiem odmienny od Waszego.

    Ps. Widzę że ideał „wysadził z siodła” najprzyjemniejszą. No cóż C’EST LA VIE mężczyzna jak kobieta bywa zmienny.

  5. Polemika nie ma sensu bo to mój typ, a Ty możesz mieć inny. Zapraszam do dzielenia się własnymi przemyśleniami na ten temat. Masz status autora – korzystaj z niego.

    PS
    najprzyjemniejsza nie zawsze jest idealna, i odwrotnie.

Dodaj komentarz