Styczniowe spotkanie lornetkowe 2020

Właśnie zakończyło się pierwsze w tym roku spotkanie lornetkowe. Towarzystwo, sprzęt i pogoda dopisały.


Do obejrzenia były lornetki:
Bushnell Forge 10×30
Kite Lynx HD 8×30, Lynx HD+ 8×30
Kowa  BD II 8×32 XD
Nikon 8×30 EII, 10×35 EII,  MHG 8×30
Opticron Adventurer T WP 8×30, Natura BGA ED 10×42, Countryman BGA HD 10×42
Pentax DCF 8×32 ED
Steiner Discovery 8×44
Swarovski Habicht 8×30 W, CL Companion 8×30 (new)

Oraz lunety:
Delta Optical Titanium 65 ED II
Opticron MM4 GA ED 77 18-54 SDL v2


Najbardziej cieszy mnie, że udało nam się spotkać w trochę większym niż ostatnio gronie. Pomysł na dzisiejsze spotkanie powstał w poniedziałek wieczorem, dzięki crex crex, wczoraj ustalaliśmy termin i lokalizację, by dziś wczesnym popołudniem zebrać się w jednym z warszawskich parków. Mieliśmy 15 lornetek i i dwie lunety, także było przez co popatrzeć.


Niepokoi mnie jedna rzecz. Spotykamy się od kilku lat, oglądamy sporo sprzętu, po czym dochodzimy do wniosku, że najprzyjemniejszą lornetką jest Nikon EII.

Nikon 8×30 EII

16.01.2020.
Dodaję własne spostrzeżenia, formę pozwoliłem sobie zapożyczyć z komentarza kolegi m-day.

lornetki:
Bushnell Forge 10×30
W pierwszej chwili myślałem, że to duża lornetka 8×25, a to mała 10×30. Popatrzyłem i odłożyłem – nie zainteresowała mnie specjalnie obrazem ani ergonomią. Może dam jej jeszcze szansę w wolnej chwili.

Kite Lynx HD 8×30, Lynx HD+ 8×30
Pierwszy (starszy) model oglądałem już jakiś czas temu, HD+ dopiero do nas przyjechała. Widać, że producent popracował nad optyką, zmienił też obudowę i materiały. W cenie około 2000zł nie widziałem równie dobrej, szerokokątnej lornetki, jedyny minus za pracę pod światło.
Będę o niej pisał więcej.

Kowa  BD II 8×32 XD
Patrzyłem przez nią tylko przez chwilę – będzie u mnie jeszcze przez dwa tygodnie i doczeka się szerszej opinii.
Na razie obyło się bez zachwytów

Nikon 8×30 EII, 10×35 EII
Jak śpiewała Czwórka z Liverpoolu –All you need is …… EII
Miałem trzy lornetki z tej mini serii, i chyba niedługo kupię kolejną, a może od razu dwie. Na pewno kupię jedną dla syna by wiedział, jak kiedyś robiło się lornetki.

Nikon  MHG 8×30
Nie jest tak zły jak MHG 10×42 którego oglądałem i pokrótce opisywałem na tej stronie. Powiem nawet, że pozytywnie mnie zaskoczył więc chętnie go kiedyś pożyczę na kilka dni. Ale 4 000zł? Wolne żarty.

Opticron Adventurer T WP 8×30, Natura BGA ED 10×42, Countryman BGA HD 10×42
T WP niedawno opisałem – jedna z najlepszych tanich 8×30.
Modele 10×42 niedługo doczekają się recenzji – podobają mi się, choć do ideału sporo brakuje.

Pentax DCF 8×32 ED
Bardzo dobra optyka, niestety z małym polem, dobre materiały. Zbyt duża i ciężka. Pisaliśmy o niej wielokrotnie.

Steiner Discovery 8×44
Dla mnie bomba. Tu bym najchętniej zakończył, ale nie mogę. Świetnemu obrazowi i wrażeniu wielkiej przestrzeni towarzyszą odblaski i problemy z właściwym ustawieniem lornetki względem oczu. To przeszkadza.
Materiały i wykonanie na wysokim poziomie, wzornictwo i barokowe „dodatki” nieco mnie odstręczają. Nabrałem apetytu na dziesiątkę, cena jednak ostudziła mój zapał.

Swarovski Habicht 8×30 W, CL Companion 8×30 (new)
Klasyczny Habicht dobry, na minus bardzo ciężko pracujące pokrętło ostrości. Niestety na rynku jest również Nikon EII i to rozwiązuje kwestię zakupową.
Nowy CL doczeka się odrębnej recenzji, napiszę więc tylko, że nie było zawodu po wyjęciu go z pudełka. A, chciałbym mieć go w czym nosić…

lunety:
Delta Optical Titanium 65 ED II
Najlepsza z lunet za około 1500zł jakie miałem okazję oglądać.
Pojawia się na niemal wszystkich spotkaniach, a to świadczy o dwóch rzeczach: ma ją kilka osób, jest na tyle niewielka i lekka, że zawsze można ją zabrać.

Opticron MM4 GA ED 77 18-54 SDL v2
Wyraźnie lepsza optycznie od Delty, ale też trzykrotnie droższa.
Niedługo będę pisał o niej oddzielną opinię.

Swaro CL, Kowa BD XD, Lynx HD+

Lunetę marki Opticron oraz lornetki Opticron, Kowa BD XD, Kite Lynx HD+, Swarovski CL wypożyczyła firma Edredon.

15 myśli na temat “Styczniowe spotkanie lornetkowe 2020”

  1. Podsumowanie -1. jak na każdym zlocie najładniejszy, najwygodniejszy i z najprzyjemniejszym obrazem był Nikon E II – nie ważne czy 8×30 czy 10×35
    2. Nikon MGH przesadził z ceną …tak ze 2 razy – jakościowo konkurencja dla Lynxa czy kowy bd 2 cena swarowskiego cl new
    3. Nowy Lynx ma może minimalnie lepszy brzeg obrazu, choć stary miał całkiem dobry… ale nowy jest plastikowy a stary był gumowy, w starym lepiej chodziła śruba i sprawia wrażenie solidniejszego… czyżby była przeprowadzka z Belgii gdzieś na wschód?
    4. Swarowski nowy cl 8 30 zgrabniutki i leciutki i z przyzwoitym polem widzenia 7.6 (choć i tak nie dogonił pod tym względem konkurencji – bo teraz rządzi 8+) w starym cl 5.7 stopnia to była tragedia za ponad 4 tys zł.

    1. poprawka – w swarowskim cl 5.7 było w 10x a w 8x 7.1 – w obu przypadkach wynik bardzo słaby

  2. Moje 3 grosze.

    Bushnell Forge 10×30 – kolegom zbytnio nie podpasował – ja myślę, że jak technologię (ma wszystko), wielkość, odblaski, pole (~6.3*) i za cenę u polskiego dystrybutora – warta grzechu jak ktoś potrzebuje małej dziesiątki.

    Kite Lynx HD 8×30, Lynx HD+ 8×30 – nowy optycznie jest trochę lepszy od starego. Wg mnie ma lepsze, niewiele ale jednak – centrum i lepsze boki. W ogóle jak za 2 kzł to b.dobra lornetka. Dużo lepsza od Prominara 2 i na poziomie MHG 8×30, może nawet z trochę lepszym centrum niż MHG i podobnymi bokami. Tylko niestety odblaski na poziomie M7 8×30, jak powiedział leniwiec i ja się z tym zgadzam. Nie było warunków do pełnej oceny, ale to mleko i półksiężyce, które wchodziły pod rozproszone światło były wkurzające.

    Kowa BD II 8×32 XD – zawód w porównaniu do tego co było na stole w tej klasie. Najsłabsze centrum i kula po bokach. Jednak też najniższa cena i dla kogoś kto nie ma Swarka obok może być całkiem fajna.

    Nikon 8×30 EII, 10×35 EII, MHG 8×30 – 2 pierwsze wiadomo, najfajniejszy obraz, ale dla mnie najgorsza przenośność i tendencja do grzybobrania po latach 😉 MHG – opisany na stronie, nie ma się co rozwodzić.

    Opticron Adventuret T WP 8×30, Natura BGA ED 10×42, Countryman BGA HD 10×42 – solidne lornetki pod każdym względem, jak za cenę ta firma oferuje b. dobrą jakość. T WP 8×30 opisany na stronie, w dachówkach trochę za bardzo daje się we znaki AC, ale to cały czas uczciwe lornetki, w 100% zapewniające to czego się spodziewamy za ~2kzł.

    Pentax DCF 8×32 ED – tylko jakby subiektywnym wrażeniem pola trochę odstaje. Reszta na poziomie najlepszych. Pod światło lepiej od większości za wyjątkiem Companiona.

    Steiner Discovery 8×44 – to fajna lornetka, jasna, ostra, dość dobra przy brzegu, mimo nie za dużego pola na papierze, subiektywnie daje wrażenie przestrzeni, szczególnie po przykręceniu muszli. Niestety wpadają mroczki, wymaga precyzyjnego ustawienia rozstawu i położenia w osi optycznej gałek ocznych 😉

    Swarovski Habicht 8×30 W, CL Companion 8×30 (new) – Habicht w centrum super, boczki gorsze, ale też jest przestrzeń mimo mniejszego pola na papierze. To samo ma Companion, przestrzeń i żyleta w centrum, a boki też dobre prawie do końca. Pod światło też nieźle. Bez 2 zdań najlepsza dachówka w klasie, która była obecna.

    Gdybym ja miał uszeregować ranking 8×30/32 to wyglada to tak:
    1. CL Companion 8×30 (new)
    2. Pentax DCF 8×32 ED
    3. MHG 8×30/Lynx HD+ 8×30 właściwie nie wiem która lepsza, MHG trochę lepsza pod rozproszone światło.
    4. Lynx HD 8×30
    5. BD II 8×32 XD
    Z tym, że między 1 a 2 jest wyraźniejsza różnica, potem 2, 3, 4 idą prawie łeb w łeb i 5 znowu trochę bardziej odstaje od reszty.

    Mam wrażenie, że pole własne okularów u najlepszych producentów jest chyba po prostu zgodne ze specyfikacją i stąd też dobre wrażenia z obserwacji. W tańszych lornetkach jest z tym coś nie halo. W każdym razie 7.6* u Swara jest dużo przyjemniejsze niż 7.5* u Pentaxa i różnica w polu 0.1* tego nie tłumaczy jakoś 😉

    Przez lunety nie patrzyłem.

    1. Naliczyłem przynajmnmiej 30 groszy 😉
      Dzięki za ten obszerny wpis, dodaję swoje uwagi w relacji ze spotkania.

  3. Byłem , widziałem … niestety nie mogłem zostać do końca spotkania i czuje pewien niedosyt

    Jak pisali poprzednicy i co również padało przy okazji wcześniejszych spotkań , EII jest super , mimo wszystkich swoich niedoskonałości, obcowanie z nią daje sporo frajdy

    New Swarovski 8×30 w moim odczuciu prezentuje najwyższy poziom z obecnych , w zasadzie nie dopatrzyłem się dystorsji i mimo pola poniżej 8* nie odczuwałem ciasnoty w kadrze , ostry od brzegów do brzegów , mechanicznie super, tylko mocowanie paska trzeba sprawdzać ;-). Braku futerału i paska nie będę komentował . Czy dałbym 4tyś ? Nie wiem, ale prędzej za swarovskiego niż za MGH Nikona ,

    Pentax fajny , trochę klockowaty , ale obraz kontrastowy i ostry , mocno zwarta konstrukcja.

    Lynx HD+ jak dla mnie podobny we wszystkim do MGH tylko tańszy , jakby kosztowały tyle samo to jednak Nikona bym wybrał

    Zaskakująco dobry Steiner , mechanicznie i optycznie ale przyjacielem piechura to on nie zostanie.

    Kowa BD i Lynx HD to w miarę przyzwoite lornetki i w zasadzie na tym poprzestane

    A mały Habicht bardzo super w centrum i jeszcze jest …. najładniejszy , no może nie ten konkretny egzemplarz bo ten ma przeszczepione muszle oczne od wersji GA , poprawia to znacznie komfort obserwacji ale estetykę trochę zaburza 😉

    O ekonomicznym aspekcie nie będę się wypowiadał bo to przecież hobby jest , można chleba nie kupić ale lornetka to co innego…

    M.

  4. Marlut Twoje stwierdzenie o małym polu Pentaxa DCF ED 8×32 to nie lekka a spora moim zdaniem przesada. Skoro sześćdziesieciostopniowe pozorne pole widzenia jest dla Ciebie małe to od jakiego zaczyna się duże? Siedemdziesiąt czy więcej stopni? 60 stopni to według mnie wielkość optymalna która pozwala dobrze lub bardzo dobrze skorygować większość wad. Mówiąc inaczej pozwala na sensowny kompromis.
    Ciekawe że Steiner Discovery 8×44 który ma pole o 0,1 stopnia mniejsze od Pentaxa to dla Ciebie bomba.

    Mnie również tak jak Ciebie niepokoi jedna rzecz, także ta sama ale jakby inaczej. To „szablon” EII do którego ciągle przykładacie pozostałe lornetki. Czyż by obsesja wielkiego pola? Na szczęście najprzyjemniejsza nie znaczy najlepsza i choć najprzyjemniejsza może być najlepszą to jednak w przypadku EII tak nie jest.

  5. Właśnie, ja sam tego nie ogarniam, jak to się dzieje, że taki Steiner o mniejszym polu wydaje się szerszy? I dlaczego aż chce się przez niego patrzeć, a przez DCF ED jakby mniej się chce? To samo dotyczy E dwójek i Companiona.

  6. Cześć,
    Moim zdaniem Pentax ma małe pole. Teraz nawet wydaje mi się mniejsze niż wcześniej, bo na ławce leżało kilka modeli oferujących powyżej 8 stopni, i siłą rzeczy do nich się odnosiliśmy. W modelach 8×30-32 i 10×42 oczekuję pola pozornego na poziomie 65 stopni, mniejsze jest małe, a większe bardzo duże. To oczywiście kwestia indywidualna, ale zwróć uwagę, że koledzy ocenili ten parametr podobnie.
    Prawdę mówiąc, nie interesuje mnie, czy i jak dany producent radzi sobie z korygowaniem wad optycznych. Sprzęt mi się podoba, albo nie. Lornetka może mieć małe pole i być fajna, mieć małe pole, być dobra, ale nie fajna, itd. Podobnie w drugą stronę – duże pole nie oznacza od razu przyjemności z obserwacji.
    Kolejna kwestia, to ile z tego pola jest ostre, i jak wygląda spadek ostrości. Steiner i Swaro CL wypadły tu bardzo dobrze a to „dodaje” pola.
    I na koniec pole deklarowane vs faktyczne- z tym bywa różnie.

    O EII kiedyś pisałem, bodaj na forum przyroda – wymieniłem tam wszystkie minusy. Lubię szczególnie 8×30, ale używałem jej sporadycznie w ostatnich latach, właśnie ze względu na rozliczne „wady użytkowe” Nikona 10×35 sprzedałem krótko po zakupie Genesis 10,5×44 – był od niej wyraźnie gorszy, choć fajniejszy. Nie wiem, czy to zrozumiałe. Kupił go kolega, który przyjechał zobaczyć Kowę.

    Wiesz, chyba wprowadzę zakaz wnoszenia EII na spotkania. Poważnie.
    Tzn. poproszę kolegów, bo mamy demokrację, czyli ustrój niedoskonały.

  7. Marlut dziękuję za wykład i pouczenie. Widzę że jednak porro mocno siedzi w Waszej świadomości i chyba podświadomości również. Dlatego bawcie się dalej w „szablon” EII skoro tak Wam z tym dobrze. Dla mnie epoka porro się skończyła, to rozdział zamknięty ale dla Was dalej trwa. Skoro Wam tak z tym dobrze to bawcie się w to dalej, powodzenia. W końcu nie muszę tego czytać ani w tym uczestniczyć. Nie przejmuj się jednym malkontentem tylko dlatego że ma swoje zupełnie inne zdanie. Obiecuję że więcej głowy Wam zawracał nie będę bo zwyczajnie szkoda mi na to czasu. Zdecydowanie wolę go poświęcić na obserwacje delektując się ABBE KÖNIG-ami.

    Ps. Zakaz o którym Wspomniałeś niczego nie rozwiąże więc nie ma sensu go wprowadzać. Demokracja jak każdy system doskonała nie jest ale to jeszcze nie powód aby do doskonałości samemu nie dążyć choćby tylko na miarę swoich skromnych możliwości.

  8. Od chwili powstania strony zachęcam do czytania i wyrażania własnych poglądów w tekstach i komentarzach, ale obowiązku oczywiście nie ma

    PS
    Moje możliwość nie są takie skromne.

  9. Spotkanie odbyło się w dość korzystnych lornetek warunkach. Momentami słońce przebijało się przez cienkie chmury ale nie było intensywne. W związku z tym swojej oceny odblasków nie jestem pewien. Parę dni po spotkaniu porównywałem jeszcze Nowego Lynxa i Kowę do Monacha 7 8×30, więc tę lornetkę też zawrę w porównaniu.

    Na początek najmniejsze dachówki 8×30 czyli M7, MHG i Lynxy. Moim zdaniem optycznie nie różnią się aż tak bardzo. Uszeregowałbym je w Kolejności MHG, nowy Lynx, stary Lynx, M7, ale różnice między nimi są raczej subtelne. Wszystkie mają duże pole i zbliżoną (dobrą) ergonomię. Wszystkie mają problemy z odblaskami. Na podstawie wcześniejszych porównań wiem, że w MHG jest pod tym względem lepiej niż w M7. Trudno mi do tego odnieść Lynxy, ale odblaski widziałem w tych warunkach. Najprzyjemniejszy był MHG (matriały, praca pokrętła, prawdopodobnie najlepszy obraz spośród wymienionych). Czy jest wart sklepoweij ceny? Raczej nie. W drugiej kolejności nowy Lynx. Odporność na intensywne terenowe używanie trudno po takich krótkich oględzinach ocenić. Mówi się, że stare Lynxy są solidne, po MHG spodziewałbym się dużej trwałości.

    Pentax przy poprzednikach wypada bardzo dobrze. Pole jest co prawda zauważalnie mniejsze niż w wyżej wymienionych lornetkach ale uznałbym je za przyzwoite i komfortowe. Odblaski są obecne ale mają trochę inny charakter – przy obserwacjach pod niskie słońce pojawiają się bliki w kształcie półksiężyców ale spadek kontrastu całego obrazu jest w porównaniu z Nikonami wyraźnie mniejszy. Lornetka jest bardzo solidna – metalowa konstrukcja i dużo gumy. Ceną jest spora masa i pękaty kształt. Dla mnie to jest spora wada – pozostałe wcześniej wymienione lornetki lepiej leżą w moich rękach. Natomiast ergonomia „oczna” jest świetna. Ostateczna ocena zależy od ceny lornetki. Model jest już od paru lat nieprodukowany. Ostatnia cena sklepowa na poziomie 4000 była moim zdaniem dość absurdalna. Aktualne ceny ebay’owe na poziomie ponad 2000 są do rozważenia, choć ja bym za nią tyle nie dał. Dwa lata temu na ebayu pojawiło się kilka sztuk za nowych lornetek w cenach 1300-1500 zł. To była świetna cena. I za taką kupiłem swoją. 🙂

    Kowa… Bardzo byłem ciekaw tej lornetki i dużo się po niej spodziewałem. Niestety jestem zawiedziony. :/ Obraz jest niezły ale tylko niezły. Trochę brakuje kontrastu. Odblaski były wyraźne. Pole nie robi takiego wrażenia jak np. w EII. Nie wiem czy to jest subiektywna ocena czy kwestia przekłamań w specyfikacji. Chciałbym przez nią jeszcze kiedyś popatrzeć i porównać na chłodno z konkurencją.

    Swarek. 🙂 Oj, było fajnie. Obraz bardzo kontrastowy, krystaliczny, ostry prawie do brzegu. Pole zauważalnie mniejsze niż w Nikonach i Kite’ach ale robi wrażenie dobrego (myślę, że trzymanie ostrości do brzegu ma spory wpływ na subiektywną ocenę pola). Jak nietrudno się domyślić, lornetka jest świetnie wykonana. Jedyne moje zastrzeżenie (bardzo subiektywne) dotyczą muszli ocznych o dość małej średnicy. Nie nazwałbym ich niewygodnymi ale z moimi oczodołami współpracowały najgorze spośród oglądanych lornetekj. Mimo tego zastrzeżenie, przez Swarka patrzyło mi się bardzo przyjemnie. Moim zdaniem jako jedyna spośród wyżej wymienionych wyróżniała się wyraźnie na plus.

    EII 8×30 i 10×35. Wspaniałe lornetki. Konstrukcja porro nie jest tak wygodna w używaniu jak dachówki ale radość z obserwacji ogromna.

    Swarovski Habicht 8×30 W. W tych warunkach obraz świetny, choć pamiętam, że przy niskim słońcu odblaski były tragiczne (wręcz oślepiające). Fajność lornetki oceniam wysoko. 😉

    Steiner Discovery 8×44. Świetny kontrastowy obraz. Bardzo wygodne muszle z listkami. Niestety spora i ciężka.

    Opticrony dachowe. Szczerze mówiąc przy takiej masie lornetek nie starczyło na nie czasu i zapału. Tylko przez nie zerknąłem, więc nie będę wchodził w szczegóły.

    Lunety. Trochę było za ciemno, żeby je porządnie porównać przy maksymalnych powiększeniach, więc też nie będę się mądrzyć. 😉

    To było świetne spotkanie. Lornetek była taka masa, że ciężko było wszystkie porównać jeden na jeden. Chętnie bym z każdą spędził trochę więcej czasu. Ale spośród tej całej masy szkła najbardziej w pamięci zapadł mi Swarek. Myślę, że do większości dziennych (a nawet z uwzględnieniem poranków i wieczorów) nadaje się świetnie jako „jedyna lornetka w rodzinie” – zgrabna, lekka i świetna optycznie. Drugi wniosek, że EII wciąż wypadają świetnie na tle konkurencji.

Dodaj komentarz