Bushnell Forge 15×56 Terrain

Tekst kot Sylvester
Foto materiały producentaDane techniczne:

Pole widzenia: 78m /1000m
Minimalny focus: 4m
Odległość od oka: 21mm
Fully Multi Coated (FMC)
Wodoodporność: Tak
Długość: 222mm
Waga: 1455g
Gwarancja: 15lat
cena: 2999zł

 Wstęp
Bushnell Forge 15×56 Terrain to jedna z najtańszych na rynku lornetek z pryzmatami Abbe-König-a. Od paru lat Abbe – König-i zaczynają pojawiać się w bardziej przystępnych cenach. Firmy z poza wielkiej trójki pokazują, że ten rodzaj pryzmatów, który jeszcze nie tak dawno wydawał się być zarezerwowany wyłącznie dla droższych konstrukcji, może być bardziej dostępny także dla średnio zamożnych lornetkowiczów. Moim zdaniem to zwiastun, że kończy się epoka archaicznego porro, zwłaszcza dla lornetek z obiektywami powyżej 40 mm. Nadchodzi powoli nowe a właściwie stare (pryzmaty w tej konstrukcji mają już ponad sto lat) w nowej odsłonie. Według mnie przyszłość „pełnowymiarowych” lornetek należy do Abbe – König-ów.

Wrażenia
Obudowa w miłym dla oka kolorze została solidnie wykonana, dobrze leży w ręku i przy oku. Pokrętło ostrości pracuje z jednolitym odpowiednim (ani za słabo, ani za mocno) w całym zakresie oporem. Jego zakres to niewiele ponad pełny obrót, co według mnie jest ważną zaletą. Muszle oczne zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Pomijając ich wielkość (to jednak indywidualna kwestia), która akurat mi odpowiada w samych pozytywach określam ich pracę. Chodzą bardzo pewnie z wyraźnym klikiem w połowie zakresu. Tylko trzy pozycje; złożone, na wpół wysunięte, całkowicie wysunięte. Żadnego chwiania i kiwania na boki, fajne przyjemne dla palców karbowanie.
Brak fałszywych źrenic, które występują dość często w przypadku konstrukcji z pryzmatami Abbe – König-a.
Dobre wyczernienie tubusów obiektywów.

Optyka w dzień.
Dobrze skorygowana AC. W centrum brak, pojawia się mniej więcej od połowy pola widzenia, ale jest na akceptowalnym poziomie. Nie rzuca się zbytnio w oczy. Przy tym powiększeniu to naprawdę dobry wynik. W lornetkach o dużo mniejszym powiększeniu bywa bardziej widoczna przy brzegu pola.
Dystorsja pojawia się już w połowie pola, ale nie jest uciążliwa.
Pole ostre praktycznie do samego brzegu, albowiem spadek ostrości powyżej 80% jest bardzo łagodny.
Ostrość w centrum oceniłem na klasę 2 i to jest naprawdę bardzo dobry rezultat, jeśli weźmie się pod uwagę powiększenie. Nie jest żadną tajemnicą fakt, że im większe powiększenie tym większy problem z korekcją wszystkich parametrów.
Kontrast jest dobry, kolory naturalne i dobrze nasycone.

Optyka w porze wieczornej – światła lamp ulicznych.
Aby w miarę dobrze to ocenić zwłaszcza w kwestii transmisji (w końcu po to kupuje się Abbe – König-a) posłużyłem się w celach porównawczych innym instrumentem z tym rodzajem pryzmatów. Niestety nie posiadam powiększenia 15x, dlatego użyłem nieco mniejszego z odpowiednią „redukcją”, aby wielkość źrenic wyjściowych była porównywalna.
Bushnell wieczorową porą (nie mylić z brunetem wieczorową porą [fajna komedia!]) wypadł bardzo dobrze.
Przede wszystkim trzyma kontrast jak w dzień a to naprawdę trudna konkurencja. Wiele innych lornetek w tym nawet Swarovski 8×56 SLC NEW ma z tym problemy. Barwy nie tracą nic na nasyceniu (te w świetle lamp oczywiście) są żywe jak w dzień. Transmisja wydaje się być tak dobra jak deklarowana przez producenta. W zakresie poniżej 500 nm jest naprawdę dobrze, szacuję poziom 85-90%.
Lampy uliczne prawie nie dają odblasków.

Podsumowanie
Bushnell Forge 15×56 dobrze sprawdzi się również w obserwacjach samolotów na wysokościach przelotowych. Małą i niestety krótką czasowo (przestrzeń między kamienicami obok sklepu jest niestety dość ograniczona) próbkę miałem akurat szczęście podziwiać. Był to nasz lot krajowy na niższym pułapie. Srebrzący się w słońcu samolot z niebieskim logo na ogonie dał się rozpoznać bez cienia wątpliwości.

Pomimo cienkiej warstewki chmur zdecydowałem się spojrzeć poprzez Bushnella na niebo. Zwlekałem z tym kilka dni ze względu na warunki, ale o tej porze roku w mieście takim jak Kraków naprawdę nie ma lekko pod tym względem. W końcu lepszy rydz niż nic. Obserwacja księżyca (pierwsza kwadra) potwierdziła bardzo dobrą korekcję AC w centrum pola. W tych warunkach była minimalna. Astygmatyzm jest mały lub bardzo mały. Koma około 70% pola również mała. W warunkach dobrej widoczności obraz z Bushnella powinien dostarczyć sporo pozytywnych wrażeń.

Bushnell Forge 15×56 Terrain to lornetka ze wszech miar godna polecenia o bardzo dobrym stosunku jakości do ceny.

8 myśli na temat “Bushnell Forge 15×56 Terrain”

  1. Wygoda obserwacji jest zaskakująco dobra jak na sprzęt o tej masie. Moim zdaniem wpływ na to mają dwa czynniki, otwarta obudowa która ewidentnie temu sprzyja oraz dobre wyważenie. Gdy się ją dzierży w dłoniach nie „ciągnie” do przodu. Oczywiście taka masa działa sama w sobie stabilizująco. Obserwując czy to w dzień, czy wieczorem obraz mi nie drgał. Księżyc był przyjemnie większy niż przy mniejszych powiększeniach.

    Tak na marginesie dodam że w Astroshopie mają na stronce krótki o niej filmik i wyraźnie wyższą niż w Militariach cenę:
    https://www.astroshop.pl/instrumenty/bushnell-lornetka-forge-terrain-15×56/p,60296A

  2. Dzięki za tekst 😉 Zacząłem się zastanawiać czy czasem koniecznie nie potrzebuję piętnastki i do tego z pryzmatami Abbe-König’a. Może mi to przejdzie ;D

  3. M-day zamiast się zastanawiać lepiej udać się osobiście do sklepu aby móc naocznie ocenić. To naprawdę fajny sprzęt w bardzo rozsądnej cenie. Tak duże powiększenie też warto mieć. Sam od jakiegoś czasu zastanawiam się nad piętnastką.

  4. Marlut raczej adaptera w zestawie nie ma. Odsyłam ponownie do filmiku linkowanego wyżej, widać wyraźnie oprócz lornetki szelki, pasek i ściereczkę do czyszczenia.

Dodaj komentarz