Opticron Adventurer T WP 10×42

Lornetkę do testu wypożyczyła firma Edredon.

Dane techniczne:
Pole widzenia: 6,5° 114/1000m
Minimalna odległość ostrego widzenia:5m
Odległość od oka: 15mm
Regulacja rozstawu źrenic:53-74mm
Korekcja dioptryczna: +/- 3 dioptrie
Wymiary (wysokość x szerokość): 137x183mm
Ciężar: 629g
Gwarancja: 2 lata
cena: 420zł

Opticron w ostatnich promieniach listopadowego słońca

Obraz, jaki zobaczyłem po przyłożeniu lornetki do oczu pozytywnie mnie zaskoczył. Po sprzęcie za około 400zł spodziewałem się dość kiepskich parametrów optycznych, a szczególnie słabej ostrość, niskiego kontrastu i problemów z aberracją chromatyczną. Tymczasem Opticron oferuje szerokie pole z wystarczająco dobrą ostrością w centrum, niezłą odporność na odblaski (wg deklaracji producenta wszystkie powierzchnie zostały pokryte wielowarstwowymi powłokami), przyzwoity kontrast i oddanie kolorów zbliżone do naturalnego.
Ostrość oczywiście dość szybko zaczyna spadać w stronę brzegu, ale nawet tam obraz jest w miarę czytelny w warunkach dziennych.
Korzystając  z  „okienka pogodowego” zabrałem modele 8×30, 8×42 i 10×42 pod nocne niebo, kilka dni wcześniej patrzyłem w górę również przez 12×50. Księżyc wyglądał całkiem dobrze – sporo szczegółów nawet w modelach 8x. AC niewielka na krawędzi globu i nieduże odblaski niewpływające znacząco na możliwość obserwacji. Gwiazdy w centrum pola przyjemnie punktowe i ostre, pogorszenie wyraźnie widoczne od około 2/3 promienia.
Niczego lepszego nie oczekiwałem.

Lornetka jest nieduża i lekka, estetycznie wykonana. Nie zaszkodzi jej  lekkie wietrzenie po wyjęciu z opakowania. Jedyny minus należy się za trochę zbyt ciężko pracujące pokrętło ostrości, szczególnie w ujemnych temperaturach. Jako osoba nosząca okulary, wolałbym także wykręcane muszle okularowe, ale wywijane gumki (miękkie i wygodne) jestem w stanie zaakceptować. Trzeba tylko uważać żeby ich nie zgubić.

W komplecie otrzymujemy pasek na ramię, dekle obiektywów z mocowaniem do tubusów, oddzielne dekielki na okulary, miękki futerał z własnym paskiem, ściereczkę i komplet dokumentów.

Podsumowanie
Za niedużą kwotę dostajemy całkiem przyzwoity sprzęt, bez poważnych, drażniących wad optycznych i nieźle wykonany. Warto.

 

 

4 myśli na temat “Opticron Adventurer T WP 10×42”

  1. Fajnie, że pojawiają się pierwsze testy po długiej przerwie. O Opticronach słyszałem dużo dobrego, a nawet kiedyś przymierzałem się do zakupu 8×32 i jak widać nawet za małe pieniądze można mieć całkiem dobrą lornetkę porro. Lornetka made in China jak się domyślam ?

    1. Myślę, że China, ale na lornetkach ani na stronie sklepu nie widzę takiej informacji. Sprawdzę jeszcze na pudełku.

    1. Prefiks określa kraj siedziby zarejestrowanego producenta czy dystrybutora. W tym przypadku sugeruje GB, ale tylko sugeruje ;). Jeżeli się nie chwalą to jednak obstawiam, że China.

Dodaj komentarz