Kite Lynx 8×30 HD -test

Tekst i zdjęcia Koraf

Po kilku miesiącach użytkowania chciałbym się podzielić własnymi uwagami na temat lornetki Kite Lynx 8×30 HD. Parametry lornetki, wraz z opisem są dostępne na stronie producenta: https://www.kiteoptics.com/en/nature/product/28/lynx-hd/.

Na początek pytanie: dlaczego Kite Lynx 8×30 HD ? Wybrałem tą lornetkę ponieważ poszukiwałem, względnie małego ale dobrego optycznie instrumentu typu 8×30, o wadze nie przekraczającej 0,5 kg,  który miał służyć do podziwiania krajobrazów w podróży (również częste wędrówki w górach) i do obserwacji przyrody. Pragnę zaznaczyć że istotnym parametrem przy wyborze lornetki w moim przypadku była jej jasność o świcie, a także jej cena. Brałem pod uwagę kilku konkurentów, między innymi: Zeissa Victory Pocket 8×25, Swarovskiego Habicht 8×30 W, oraz parę innych. Wybór padł na Kite Lynx 8×30 HD;  przed ostateczną decyzją o zakupie porównywałem ją jeszcze przez kilka dni bezpośrednio do Nikona 8×30 E II.

Test lornetki został podzielony na następujące podrozdziały:

  1. Wyposażenie, obudowa i ergonomia, gwarancja, pudełko.
  2. Regulacja ostrości, pokrętło regulacji ostrości.
  3. Regulacja tubusów – okulary tył
  4. Ostrość obrazu, transmisja, aberracja chromatyczna, kontrast, kolory (balans bieli), efekt 3D plus porównanie tych parametrów do parametrów Nikona 8×30 E II.
  5. Podsumowanie

    1. Wyposażenie, obudowa i ergonomia, gwarancja, pudełko.

    Na wyposażeniu znajduje się:

    lornetka, osłona okularów przód i tył, pasek neoprenowy, pokrowiec z materiału na regulowanym  pasku, instrukcja użytkowania wraz z integralnie połączoną 30 letnią gwarancją producenta, całość zapakowana w kartonowe pudełko.

    Przednie osłony okularów są wykonane z tworzywa, typu pojedyncze zatyczki.

    Tylne osłony okularów są bardziej miękkie, z elastycznym łącznikiem. Całość, zarówno z przodu i z tyłu zapewnia przyzwoitą szczelność dla lornetki.

    Lornetka jest dosyć mała i swobodnie mieści się w dłoni,  praktycznie wchodzi bez najmniejszego problemu do kieszeni kurtki, szczególnie po złożeniu. Ogólne wrażenia z użytkowania są jak najbardziej pozytywne, obsługa lornetki nie sprawia żadnych problemów, wszystko jest na swoim miejscu. Duże pole widzenia, bardzo dobra ostrość i kontrast zachęcają do ciągłego patrzenia przez okulary tego instrumentu.

    Gwarancja na lornetkę wynosi 30 lat i jej podstawą jest stempel uprawnionego sprzedawcy na karcie gwarancyjnej.

    Obudowa lornetki to antypoślizgowe (posiada drobną fakturę) przyjemne w dotyku, tworzywo w kolorze czarno-zielonkawym z logo Kite z jednej strony i napisem Lynx HD z drugiej. Rozstaw okularów zmienia się płynnie, z należytym oporem, jak przystało na sprzęt dobrej jakości. Obudowa jest dopasowana ergonomicznie do dłoni więc lornetkę trzyma się w ręku pewnie.

    1. Regulacja ostrości, pokrętło regulacji ostrości.

    Pokrętło ostrości ma długość ok. 20mm i średnicę ok. 32 mm i jest wykonane z radełkowanego tworzywa (radełka co 30 stopni), który pozwala na obrót  o ok. 400 stopni. Pracę pokrętła oceniam jako dobrą, porusza się ono z należytym oporem, bez wyczuwalnego luzu. Pokrętło ma dosyć płytkie radełkowanie, gdyby było ich więcej i gdyby były wyższe to komfort obsługi na pewny byłby lepszy. Nie ma tu żadnego dramatu, ale znam lepsze rozwiązania w tym zakresie.

    1. Regulacja tubusów – okulary tył

    Tubusy tylne można ustawić w jednej pozycji, a skok ich wynosi ok. 0,8 cm. Pozwala to na wygodną obserwację bez okularów.

    1. Ostrość obrazu, transmisja, aberracja chromatyczna, kontrast, kolory (balans bieli), efekt 3D – porównanie z Nikon 8×30 E II.

    Ostrość czyli rozdzielczość obrazu jest bardzo dobra. Według moich obserwacji i w moim subiektywnym odczuciu obraz jest ostry w ok. 84% pola widzenia. W Nikonie ostrość jest na podobnym poziomie, z obrazem ostrym w ok. 80% pola widzenia, ale uważam że w tej kategorii Kite Lynx wygrywa. Obraz nieostrości w Kite Lynx 8×30 HD pozwala na rozróżnienie np. cyfr lub liter i pod tym względem przewyższa Nikona 8×30 E II.

    Transmisja jest zdecydowanie lepsza w Kite Lynx, obraz jest jaśniejszy, co wyraźnie  uwidacznia się przy obserwacjach wieczorem lub nocą.

    Aberracja chromatyczna stoi na bardzo dobrym poziomie i w mojej ocenie jest mniejsza w Kite Lynx niż w Nikonie.

    Kontrast zarówno Nikon jak Kite prezentują podobny poziom ze wskazaniem na Nikona jako lornetkę lepszą.

    Balans bieli jest lepszy w Kite Lynx 8×30, ponieważ w moim przekonaniu kolory wyglądają na bardziej naturalne. Nikon ma tendencję do lekkiego zabarwienia w kierunku żółci/czerwieni.

    Porównanie wyglądu zewnętrznego: Kite Lynx 8×30 HD vs Nkon bx30 E II.


    Efekt 3D bardziej mi odpowiada w Nikonie niż w Kite Lynx, wiadomo konstrukcja porro ma tu przewagę.

    1. Podsumowanie

    Kite Lynx 8×30 HD to bardzo dobra, mała lornetka, wyprodukowana w Japonii, oferująca, dla tego przedziału cenowego,  obraz i parametry na bardzo dobrym poziomie. Nie jest to oczywiście poziom porównywalny do najlepszych instrumentów na rynku takich jak na przykład Swarowski w serii EL ale  lornetka Kite Lynx 8×30 HD w pełni spełniła moje oczekiwania. Towarzyszy mi ona praktycznie w większości wypraw fotograficznych czy rowerowych ze względu na swój rozmiar, budowę (wodoszczelność i wypełnienie gazem), ogólne solidne wykonanie no i oczywiście obrazy jakie przez nią można zobaczyć. Przy wyborze Kite Lynx 8×30 HD sugerowałem się pozytywnymi testami i opiniami użytkowników dostępnymi w internecie i z perspektywy użytkowania ponad pół roku tej lornetki w pełni podzielam ich bardzo dobre zdanie na temat Kite Lynx 8×30 HD.

14 myśli na temat “Kite Lynx 8×30 HD -test”

  1. Chyba już najwyższy czas na test tego modelu. Marlut liczę również na porównanie 1:1 z Nikonem EII 8×30. To dobre rozpoczęcie „roku szkolnego”!

  2. Oczywiście pojawia się pytanie jak Twoim zdaniem Kite ma się do Monarcha 7. Kiwi na Birdfair stwierdził, że optycznie nie ma zbyt dużej różnicy tyle tylko, że tam gdzie w Nikonie jest słaby plastik w Kite jest on dobrej jakości, a tam gdzie w Nikonie jest dobry plastik w Kite jest metal.

  3. Maciek, czyli jest różnica 😉 przynajmniej co do jakości użytych materiałów, a te oceniam na conajmniej dobre, podobne do Nikona EII. Co do optycznej różnicy nie wypowiem się, gdyż nie miałem Nikona M7. Natomiast przy wyborze Kite 8×30 HD bezpośrednio porównyłam ją z Nikonem 8×30 EII przykładając naprzemian lornetki do oczu. Moje subiektywne wrażenia powyżej w teście.

  4. Fajny test. Dzięki.Może napisz parę słów na temat pracy pod światło i odblasków bo chyba nie było. Ja też ciekaw byłbym porównania z M7. Na podstawie opinii angielskojęzycznych – poziom komfortu i ostrości podobny a z odblaskami lepiej radzi sobie Kite

  5. Dzięki Mariusz Abs. Praca pod światło w Kite Lynx 8×30 HG jest ok, generalnie obraz jaśniejszy jak już pisałem w stosunku do Nikona EII, ale nie widać dużego spadku kontrastu (może, nieznaczny tak subiektywnie oceniając i porównując do swarka 10×50 EL), odblaski bardzo dobrze kontrolowane i z tym nie ma problemu. Podobnie jak z obrazem gwiazd, widać same punkciki na niebie.

  6. Czekałem na porównanie 1:1 którego osobiście nie udało mi się zrobić i ono tylko potwierdziło moje przypuszczenia. Oglądałem obie (EII i Lynx) ale z przedziałem czasowym jednego roku i dwóch tygodni i było to w dzień przy dobrej słonecznej pogodzie. Obraz z Lynx-a zapamiętałem jako jaśniejszy i to się potwierdza. AC w centrum w Lynx-ie bardzo mała a w EII wyraźnie widoczna, ale największe „zaskoczenie” (dopuszczałem taką możliwość) to jasność w nocy. No proszę kultowe porro ustępuje dobrze wykonanym i odpowiednio pokrytym z założenia słabszym pryzmatom Schmidta-Pechana. Teraz już nie ma wątpliwości, na tym poziomie cenowym mamy nowego lidera klasy 8×30. Można śmiało przytoczyć stare zawołanie: umarł Król, niech żyje Król!

  7. Lynx i EII to lornetki bardzo podobne- o wyborze powinno decydować zastosowanie albo indywidualne preferencje.
    Bardziej podoba mi się Nikon, pod każdym względem, ale gdybym musiał wybrać sprzęt na codzienne wyjścia w teren, Kite byłby mocnym kandydatem. Podczas oględzin przeszkadzały mi w nim mleczne obwódki, ale może da się z tym żyć?
    Na M7 spuszczam zasłonę milczenia.

  8. Przyznam, że czegoś takiego nie zaobserwowałem, a patrzę przez Lynxa ponad pół roku i to w bardzo różnych warunkach oświetlenia, nawet zabrałem go na Lofoty, gdzie ostatnio bawiłem. Osobiście nie widzę żadnych mgiełek, tym bardziej mlecznych ?
    Myślę, że to jest bardzo indywidualne, kto jak widzi przez lornetkę ;).

    1. To cienkie mleko – marketowe.
      Zacytuję własną wypowiedź z kwietnia:
      „Problemy ze światłem występują w postaci mgiełek zachodzących od brzegów. Jest ich sporo i występują często, trzymają się jednak krawędzi dużego pola, więc jest to raczej przeszkoda natury estetyczniej niż problem uniemożliwiający normalne obserwacje.”

      Przykładając lornetkę do oczu widzę najpierw głównie wady, i z tego schorzenia starałem się wyleczyć podczas urlopu 😉

  9. Marlut, wczoraj zauważyłem (przez zupełny przypadek) chyba coś podobnego o czym piszesz ;), a mianowicie: podczas obserwacji pod słońce, (ale tylko pod słońce, przy patrzeniu wraz z kierunkiem promieni słonecznych efekt nie występuje) które padało mi prawie prosto w twarz (ok. godz. 17:30) zauważyłem jakby mgiełkę na dole okularu, która wyglądała raczej jak rąbek księżyca, po zmianie ustawienia lornetki względem oczodołów sytuacja się poprawiła i mgiełka zaczęła zmniejszać się. Gdy docisnąłem okular do oczodołów praktycznie mgiełki nie było. Eksperymentowałem tak ok. 0.5 h i doszedłem do wniosku, że mgiełka powstaje przy niedociśniętym (mam na myśli szczelnie dopasowanym) do oczodołów okularze w wyniku dostawania się od drugiej strony okularu „fałszywego” światła odbitego od twarzy w miejscu styku okularów lornetki z oczodołami.

    1. Koraf, podczas spotkania (kwiecień około godz.14-15) patrzyłem przez lornetkę głownie w kierunkach W do NW, czyli raczej bokiem lub skosem do słońca. Może lepiej odbijam światło? 😉
      Generalnie lornetki nie przekreślam, mimo iż mgiełek bardzo nie lubię. Chętnie jeszcze przez nią popatrzę gdy będzie okazja.

Dodaj komentarz