Majowe spotkanie lornetkowe (2018)


Dzięki gościnności Dizby mieliśmy przyjemność spotkać się, pooglądać nowe lornetki i porozmawiać o sprzęcie w komfortowych warunkach. Dzięki.
Miałem pewne obawy związane z tym spotkaniem, a ich przyczyną była perspektywa wzięcia do rąk urządzenia widocznego na zdjęciu poniżej. Nie żebym się jakoś specjalnie bał lornetek, ale to w końcu New EL Swarovision.

Zeiss Victory Pocket 8×25
Duża lornetka w małej obudowie. Bardzo dobra ergonomia, dobre materiały, bardzo dobry obraz – raczej nie gorszy od Swaro 8×25, przy większym polu widzenia. Przechodzi do etapu drugiego.
Pytanie czy warto płacić 2900zł na razie pozostaje bez odpowiedzi.

Leica Ultravid 8×20 BR
Oglądana po raz drugi nic nie straciła z pierwszego, dobrego wrażenia. Mocny zawodnik w klasie mikro. Wymiary i waga zdecydowanie mniejsze niż u klasowej konkurencji posiadającej obiektywy 25mm.
Mam ją na liście, skoda, że cena ostatnio wzrosła. opinia

Zeiss Terra Pocket 8×25
Nic się nie zmieniło od ubiegłorocznego testu – zapewnia dobry stosunek pozostawiając złe wrażenie. test

Nikon M7 8×30
Oglądałem go dokładniej nie wiem który już raz, ale dopiero teraz zrozumiałem, że ta lornetka w pewnych warunkach się sprawdza. I to może być mina dla potencjalnego nabywcy.Chyba, że ktoś używa lornetki tylko w południe. test

Zeiss Jena 8×30
Nadal w dobrej formie. Kupił bym, gdybym nie nosił okularów.

Pentax DCF ED 10×42
dobry obraz i materiały, średnie pole widzenia. Jeśli powiecie ile kosztuje napiszę czy warto

ZEISS Conquest HD 10×42
pisałem o niej rok temu po kwietniowym spotkaniu

Fujinon HB 10×60
jw.

Olympus EXPS I 8×42 i 12×50 – kiedyś miałem i opisywałem. Dobre budżetowe lornetki z małym polem widzenia.

Zen-Ray 7×36 ED2
Używam od 2,5 roku i nie widzę powodu by zmienić.

Kowa Genesis 10,5×44
Właściwie jak wyżej, blednie dopiero przy dwukrotnie droższych modelach.

Swarovski New EL 8,5×42 Swarovision
Ostatni człon nazwy mówi wszystko.
Na pocieszenie dla tych którzy uważają, że 9500zł za lornetkę to może ciut za dużo, będzie kilka uwag krytycznych.

Ciąg dalszy niebawem

10 myśli na temat “Majowe spotkanie lornetkowe (2018)”

  1. Miło mnie było gościć dwóch znawców optyki. Mam nadzieję, że kiedyś to powtórzymy. Trzeba trochę czasu, aby przetrawić wrażenia.

  2. Ze znawcami to stanowcza przesada przynajmniej jeśli o mnie chodzi 🙂
    Victory Pocket rewelacyjna. W porównaniu z Terra Pocket pokazuje pazury. Duża przestrzeń, wzorowa ostrość w centrum i od brzegu do brzegu, prawie brak AC (parę razy ją zobaczyłem tam gdzie inne lornetki pokazywały ją już dawno, ale i tak nie wykluczam, że mogła wyjść z powodu chwilowego niedopasowania rozstawu, bo przecież krążyła). W przypadku Terra/Victory Zeiss wzorcowo pokazuje dlaczego mamy dwukrotną różnicę w cenie. Osobną sprawą jest ile co dla kogo jest warte i dlaczego.
    Swaro New EL wymiata. Jeszcze żadna lornetka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia od pierwszego spojrzenia. Krystaliczny obraz, jakby podkręcony w stosunku do rzeczywistości i do konkurentek. Wszystko super w niezbyt wymagających, czyli bez rozproszonego czy ostrego światła, warunkach. Chciałbym ją zobaczyć z 11 piętra prosto pod zachodzące słońce. Niestety lornetki za dychę są całkowicie poza moim targetem, z przyczyn ideologicznych.
    Dziękuję za spotkanie koledzy 🙂

  3. Pomarudzę trochę na to, co kol. m-day ma w … na co nie zwraca większej uwagi 😉

    Zeiss Victory 8×25 dzieli bardzo dużo od Terra Pocket, ale nadal brakuje trochę poczucia luksusu, czy choćby wyższej klasy.
    Ergonomia bardzo dobra – wygodnie się trzyma a palec od razu trafia na pokrętło ostrości, mechanika OK, ale samo czucie w rękach jakieś takie… nie za 3 kzł. Swaro Pocket bardziej mi w tym aspekcie odpowiadał – lakierowany metalowy korpus i wykończenie solidną gumą były zdecydowanie na miejscu tej klasie. Niestety poluzowany zawias popsuł trochę przyjemność z ubiegłorocznego testu.
    Niemniej, jest to ta sama liga i brak konkurencji w rozmiarze 8×25.

    Zaryzykuję twierdzenie, że mogą one konkurować, czy może raczej wypierać, w zastosowaniach dziennych lornetki 8×30/32, stanowiąc doskonałe uzupełnienie modeli 10×42 lub większych.

  4. Zeiss Terra: „zapewnia dobry stosunek pozostawiając złe wrażenie” – nie spotkałem się dotąd z tak enigmatycznym opisem 🙂 – i to w dodatku z kontekstem!

  5. Maciek, tak czasem bywa – samo życie.

    Zaraz dodam linki do lornetek które były już testowane – tam będzie można przeczytać co mam na myśli. No chyba, że ktoś woli pozostać w sferze wyobraźni 😉

  6. Już żałuję że mnie nie było :(. Ile to w życiu człowiek traci przez pracę!
    Moje uwagi jako 10 letni użytkownika olimpusa exps1 (10 x42) – pasek rzeczywiście solidny – może robić za pilnik. godzina i na karku czerwona szrama -( dawno wymieniłem). Lornetka za śmieszne pieniądze, której wszystkie cechy mieszczą się pomiędzy szkolną oceną 4+ a 3+, (właściwie jak ktoś nie jest koneserem optyki lornetka starczy na pół życia…) poza jednym wyjątkiem pole widzenia oceniam na 2- i tylko dlatego, że przez tyle lat nie rozbiłem jej o ścianę.
    Lornetka 10×42 ma 5,5 (według optyczne.pl nawet 5.6) za to widziałem parę lornetek (10x) z polem 6.0 i przestrzeń którą w nich widziałem w zupełności mi wystarczała. Przez stare Nikony Action EX 10×50 mi patrzyło się lepiej.
    Ale w sumie nawet dziś chyba trudno znaleźć coś lepszego od exps1 do 1000 zł. a pewnie nie wszyscy są tak wrażliwi na małe pole widzenia jak ja.
    Z tej półki myślę, że ciekawe mogły być kite birdwatcher 8×42 (8.2) i 10×42 (6.2) ale coś bardzo cicho o nich…

    pozdrawiam

    1. „Ile to w życiu człowiek traci przez pracę!” – podoba mi się to zdanie, choć zupełnie się z nim nie zgadzam.

      Widziałem tego Olka, jak na 10-o letni sprzęt wyglądał całkiem przyzwoicie, a jak się domyślam, używasz lornetki dość intensywnie w terenie. Nie miałeś problemów przez brak uszczelnień? Swoje sztuki zawsze chowałem podczas deszczu czy większego śniegu.
      Stare Nikony EX miały wszystkie powłoki, to były zupełnie inne lornetki niż teraz.

      Jeśli ktoś mi wyśle ciekawe lornetki, na pewno odbiorę paczkę. Jestem otwarty na propozycje, choć ostatnio mam bardzo mało wolnego czasu.

  7. Fajnie czyta się relację i wasze opinie. Victory sprawia dobre wrażenie. Na zdjęciach wygląda co najmniej jak 8×30. Co do EL – marzę aby kiedyś spojrzeć przez taką. Oczywiście można by wyszarpać dychę z konta ale jednak identyfikuję się z filozofią m-daya w tej kwestii. Pozdrawiam Binofanów i czekam na „niebawem” czyli ciąg dalszy…

  8. Zeiss Victory Pocket jest całkiem spory, ale wg specyfikacji o 60g lżejszy od Swaro 8×25.
    Leica 8×20 to przy nich kruszynka.

    EL 8,5×42 to strzał prosto w oczy – trzeba uważać.

Dodaj komentarz