Kowa Genesis 8×33 – test

Lornetkę do testu dostarczyła firma LaniusBooks
DANE TECHNICZNE:

Pole widzenia kątowe 8,0°
Pole widzenia liniowe 140m
Minimalna ostrość od 1,5m
Soczewki fluorytowe XD Prominar
Powłoki fazowe C3 na pryzmatach
Obudowa magnezowa pokryta gumą
Wodoszczelna, wypełniona azotem
Ogniskowanie wewnętrzne
długość / wysokość / szerokość: 103 / 133 / 51mm
Masa 590g
Made in Japan
Gwarancja 10 lat

cena 3 999zł

Obraz
Jako użytkownik modelu 10,5×44 nie oczekiwałem w tej kategorii niespodzianek i szczęśliwi ich nie dostrzegłem.
Bardzo dobra ostrość w centrum, niemal zerowa AC, dobra kontrola odblasków – lepsza niż w 8×22, podobna do modeli 44mm. Obraz jasny i kontrastowy, kolory prawidłowe. Pogorszenie widać daleko, gdzieś w ostatnich 20-30% pola. Efekt kuli można zauważyć jeśli ktoś jest na to wyczulony, ja nie. Duże pole widzenia dające wrażenie przestrzeni

Gdyby nie to, że w ubiegłym roku mieliśmy okazję testować lornetki ostre niemal do krawędzi i o jeszcze lepszym kontraście, dałbym średniej Genesis 9/10 w tej kategorii, a tak nie dam, bo i punktów od dłuższego czasu nie przyznaję 😉  Jest bardzo dobrze, ale może być jeszcze lepiej.

Materiały i mechanika
Wysokiej jakości materiały, dobrze spasowane i do tego legendarna już śruba regulacji ostrości. Można oczekiwać więcej? Można, ale chyba nikt więcej nie oferuje.
Z sześciu dostępnych modeli Genesis miałem dłużej w rękach cztery: 8×22, 8×33, 8,5×44, 10,5×44. Wszystkie pracują tak samo i wszystkie sprawiają wrażenie, że przetrwają bardzo długo wyglądając jak w dniu zakupu.


Ergonomia i akcesoria
Nieduże wymiary, rozsądna waga, dostępne i dobrze działające regulacje. Wycięcia pod kciuki, miękka i lekko chropowata guma zapobiegająca wyślizgiwaniu się lornetki z rąk. Wygodne wykręcane muszle. Biorę do ręki i przykładam do oczu, nic mi nie przeszkadza.

W komplecie dostajemy miękki futerał bez własnego paska zapinany na zatrzask, wygodny, szeroki pasek, osłony okularów na paskach i solidnie trzymający się deszczochron.

Całość, jak wszystkie lornetki z najwyższej serii Kowy, zapakowano w elegancki, podwójny kartonik.

Podsumowanie
W klasie średniej bliska ideału, sprzęt docelowy codziennego użytku.

Zalety
– optyka
– mechanika
– ergonomia

Wady
cena (po ostatniej obniżce u Zeissa)

Rekomendacje
– turystyka piesza i rowerowa
– obserwacje ptaków
– żeglarstwo

polecam wzrokowiec.com




PS
opinie uczestników spotkania, na którym demonstrowaliśmy Genesis, można przeczytać w tym miejscu.

22 myśli na temat “Kowa Genesis 8×33 – test”

  1. No, cacuszko. W zasadzie idealne. A tak pozatym to bardzo ładne zdjęcie. Kowa powinna je od ciebie kupić i dać na bilbord.

  2. Ładna, zgrabna i powabna.
    Dzięki. Też uważam, że powinni kupić. Mam setki zdjęć lornetek, wystawiam faktury 😉

  3. No … piękna lornetka, co tu mowić. Młodsza od 44 i wagowo dobrze wypada w swojej klasie. Jako użytkownik Nikona HGL i czytelnik pewnego portalu astronomicznego, przeżyłem wielki szok, kiedy wziąłem ją do ręki pierwszy raz: rozwaliła HGL w drobny mak… Lżejsza, większe pole widzenia, wykonanie porażająco lepsze. Śruba ostrości to arcydzieło – w środku jest chyba brygada japońskich maszynistów pracująca na trzy zmiany… Jak to ja nazywam takie lornetki – idealna dla tych którzy nie chcą dopłacać za luksus. Jak najbardziej zasługuje na nowe ceny, wstyd tylko, ze jej nie zauważaliśmy jak była znacznie tańsza. Na obrazku wygląda podobnie do Conquest HD ale lepszą jakość widać i czuć: obudowa, obraz bez AC, lepsze brzegi.. Tak, kulkę widać trochę, dla mnie to poważna wada ale tutaj jest na znośnym poziomie. Lornetka jest na mojej liście optymalnych:
    http://birdfair.pl/optymalne-lornetki-dla-wymagajacych/
    ale … Jej głównym problemem są nowe lornetki kompaktowe. W porównaniu z bardzo małymi i nieznacznie gorszymi 8×30 człowiek może słusznie pomyśleć: wezmę tę mniejsza: Kite Lynx, Swarovski CL… Ja bym im uległ…

  4. Mnie również Genesis bardzo przypadł do gustu. Ergonomia perfekcyjna, mechanika wzorowa, czysty obraz, świetne pole i dobra praca pod światło. Ale kulka przy brzegu niestety jest… Bardzo nie lubię tej wady, więc trochę mnie to jednak denerwowało. Było jednak w tej lornetce coś tak sympatycznego, że mogę jej tę wadę wybaczyć. Trzeba było brać jak była za 2500 zł… Przy aktualnych cenach chciałbym jednak więcej – to znaczy braku toczącej się kuli.

  5. Leniwiec,
    Niestety, w dzisiejszej rzeczywistosci wszyscy spłąszczają na potęgę.Im wyzsza cena tym bardzie toczy sie kula… Jesli chcesz ja zastapic za wiecej to masz w zasadzie tylko Leica Ultravid, niektorzy mowia, Conquest HD ale iMO nie dorasta. Sprawdzic nie zaszkodzi… No i mozesz jeszcze „pokretnie zastapic” Genesis 33: większą Nikon MHG 8×42 (wcale nie jest wiele wiekszy), lub bardziej kompaktową Swarovski CL (wcale nie jest wiele gorszy). Jak widac ponizej 4000 i tak jest trudno… Zadna z tych opcji nie bedzie lepsza optycznie!
    Lepsza optycznie jest tylko Nikon EDG, lornetka doskonała, ale tam tez jest juz jakies spłaszczanie…

  6. Czyżby zabrakło znaczka „Polecam”? Opis przypomniał punktację, której osobiście mi trochę brakuje.

    1. Mariusz, znaczka zapomniałem przykleić, ale rekomendacja chyba wynika z treści. Dzięki za zwrócenie uwagi.
      Wyjątkowo dla Ciebie -po starej znajomości:

      obraz 8/10
      parametry optyki 9/10
      materiały 10/10
      mechanika 12/10
      ergonomia 10/10
      akcesoria 9/10
      econo 10/10

      1. Dzięki…może nie tylko dla mnie. To byłby też jakiś pomysł aby w komentarzu umieścić punktację.
        PS. Rozumiem że w ocenie mechaniki błędu nie ma tylko wyraz entuzjazmu.

        1. Mechanika w Genesis to ideał + 20%

          Wiesz co, może zamiast punktów wprowadzę jakieś szersze rekomendacje. Pomyślę nad tym.

  7. Mi osobiście formuła bezpunktowa bardzo odpowiada. Testy są wyczerpujące, sugestywne ale tez pozostawiają pole czytelnikowi na interpretację. Punkt to punkt, jak ocena w szkole, sztywne, precyzyjne narzedzie. A niech czytają, a nie patrzą tylko na punkty, na zdrowie wszystkim czytającym wyjdzie. Pozatym autor, który i tak napocił się nad testem i tekstem uniknie tłumaczenia się dlaczego dal tyle a tyle mojej ukochanej lornetusi, przeciez ja bym dal więcej.

  8. A tak przy okazji punktów. Mamy przykładowo listę ostrości lornetek. W niej sześć grup od żylety po mgliste. Moim skromnym zdaniem o dwie grupy za dużo. Chodzi mi o to że zawsze przy punktach pojawia się kwesta dobrania właściwej metodologii przyznawania oceny. Juz samo stworzenie kryteriów to nie lada problem. A na koniec pomimo punktów maslo i tak pozostanie maślane.

    1. Masło pozostaje maślane tylko w gr 6 i 5, w 4 jest już lekko klarowane 😉
      Ja bym zrobił 5 kategorii, ale listę tworzyło kilkanaście osób i tyle nam wyszło.
      Tu akurat metodologia i kryteria są bardzo proste, oceniamy tylko jeden parametr. Jeśli widać różnicę, gorsza lornetka ląduje niżej.

  9. No tak a w 1 i 2 już skrystalizowane . A to tylko jeden parametr jak sam piszesz. Wiele zależy od punktu odniesienia. Tych z uwagi na różnicę klas i przeznaczenie też misi być kilka niezmiennych. Najlepiej dobrać do tego celu najpopularniejsze lornetki o którym wiele osób mogło się otrzeć. Same problemy z tymi lornetkami, można bólu głowy dostać .

    1. Obawiam się, że najbardziej popularne u nas lornetki to Tento, Delta i Nikon do poziomu EX / Prostaff, czyli mamy obsadzony najniższy segment. Co dalej?

  10. No właśnie im dalej w las tym ciemniej. Olek exwp i monarchy, e ll, fujinon 10×50 wydają się byc popularne.Zdaje się ze vortex viper rozwija skrzdla. Może kowa bd i Genesis. Może zeiss conquest. No i swarek el. Na pewno w każdym przedziale cenowym masz lornetki które znasz, lubisz i cenisz. Wiadomo im droższe tym mnie osób miało je w ręku. Szczególnie fajna sprawą są wasze spotkania kiedy rzucacie na tapetę kilka, kilkanaście lornetek i potem każdy opisuję swoje wrażenia. Nie spotkałem się z tym nigdzie indziej. Naprawdę rewelacja.

  11. Więcej da czytelnikowi zapoznanie się z kilkoma opiniami o danej lornetce, niż średnia z ocen. Z sumowania punktów często wychodzą absurdalne wyniki, nawet jeśli przyznaje je jedna osoba.

Dodaj komentarz