Ecotone JSG-2 85 – test

Lunetę do testu dostarczyła firma Ecotone

DANE TECHNICZNE:
Min. odległość ostrzenia: 5m
Pryzmat : typu Schmidt-Pechan
Wymiary: 340 x 100 x 114mm
Ciężar: 1550g (bez okularu)
Średnica soczewki: 85mm
2 soczewki niskodyspersyjne
Ogniskowa: 500mm (bez okularu)
Korpus aluminiowy, pokryty gumą i wypełniony azotem
Układ optyczny: 5elementów, 4 grupy
Wielowarstwowe powłoki antyrefleksyjne
Wodoszczelność: 1m przez 5 minut
Gwarancja: 5 lat

Cena 3 372zł (korpus)
Dostępne okulary: 20-60x 912zł, 25-55x 1040zł, LER 22x 496zł, WA 30x 496zł


Budowa i mechanika
Dość krótki i zwarty tubus zawierający zintegrowane ogniskowanie zdradza współczesną konstrukcję. Nie jestem miłośnikiem tego ostatniego – działa szybciej niż tradycyjne pokrętło, ale utrudnia precyzyjne ostrzenie przy dużych powiększeniach.
Zamocowana obrotowo (z klikiem co 45 stopni) metalowa stopka posiada gwinty żeńskie 1/4” i 3/8”.  Wysuwana osłona przeciwsłoneczna ma odpowiednia długość zapewniająca ochronę obiektywu niezależnie od warunków pogodowych. Dekiel mocujemy jak w obiektywach fotograficznych. Nowością w stosunku do poprzedniego modelu jest dodatkowy pierścień blokujący okular.
Luneta sprawia solidne wrażenie, jest pokryta gumą i odporna na zanurzenie do 1m.


Korzystając z przymrozków w ostatnich dniach, wystawiłem JSG-2  na dwór by sprawdzić jej zachowanie. Po dwóch godzinach w temperaturze -1 stopnia pokrętła ostrości i zoomu pracowały jak w temperaturze pokojowej.

Obraz
Obiektyw o średnicy 85mm zawierający dwie soczewki niskodyspersyjne pozwala oczekiwać jasnego obrazu o niezłej jakości, z niską AC.
Wrażenia z obserwacji zależą oczywiście od zamocowanego okularu, do wyboru mamy dwa stałoogniskowe oraz i dwa typu zoom. Pierwsze trzy to starsze modele współpracujące także z lunetą SP-80, zmiennoogniskowy 25-55x to nowsza konstrukcja.

LER 22
powiększenie: 22x
– kąt widzenia: 2,5 stopnia
– źrenica wyjściowa: 3,6mm
– odstęp od oka: 31mm
– gumowa muszla stała

Przyzwoite, choć niezbyt imponujące jak na stałkę, pole własne okularu (55 stopni) rekompensuje ostrość od brzegu do brzegu, jasność i kontrast. Bardzo przyjemna jest także duża głębia ostrości ułatwiająca obserwacje na krótkich dystansach lub np w lesie.
ER wynoszący aż 31 mm sugeruje, że to idealny wybór dla obserwujących w okularach, i tak jest w istocie.
Wykonana z miękkiej gumy muszla o średnicy 43mm dobrze przylega do szkieł, nie ślizga się jak to bywa przy twardszych materiałach, zapewniając odpowiedni komfort.

WA 30x
– powiększenie: 30x
– kąt widzenia: 2.2 stopnia
– źrenica wyjściowa: 2,7mm
– odstęp od oka: 19mm
– gumowa muszla stała

Od razu spodobał mi się ten szerokokątny okular. 66 stopni pola własnego daje wrażenie przestrzeni, możemy się w nim niemal rozglądać, co przy dobrej jakości i jasności obrazu jest bardzo przyjemne. Dla obserwujących w okularach minusem będzie stała muszla.
Guma dość miękka, średnica 37mm powinna być wygodna dla większości użytkowników.

 

Zoom 20-60x
– powiększenie: 20x-60x
– kąt widzenia: 1.7-1 stopień
– źrenica wyjściowa: 4mm-1,3mm
– odstęp od oka: 17mm
– gumowa muszla regulowana

Stary zoom ma niestety przeciętne pole widzenia – zaczynamy od bardzo ciasnych 36 stopni przy 20x, by dojść do przyzwoitych 60 stopni przy 60x. Obraz generalnie jest dobry i ostry, choć przy pełnej mocy kontrast wyraźnie spada, podobnie jak w modelu SP-80. Pojawia się aberracja chromatyczna, a w gorszych warunkach oświetleniowych problemy z idealnym wyostrzeniem powyżej 50x. Niemniej, przy cenie około 1000zł trudno oczekiwać więcej.
Wygodna, wykręcana muszla oczna o średnicy 50mm, chodzi miękko z wyraźnym klikiem w 3 położeniach. Ogniskowanie szybkie i wygodne, cały przebieg to około 90 stopni.

Zoom 25-55x
– powiększenie: 25x-55x
– kąt widzenia: 1.8-1,1 stopnia
– źrenica wyjściowa: 3,4mm-1,5mm
– odstęp od oka: 17-17,5mm
– gumowa muszla regulowana

Nowy zoom oferuje  trochę większe pole widzenia niż poprzednik. Przy 25x jest to już znośne 45 stopni, na drugim końcu 60 stopni.
Obraz nie różni się wiele od tego co oferuje stary okular, największa różnica to pole widzenia przy najmniejszych powiększeniach. Dalej jest bardzo podobnie, czyli przyzwoicie. Obraz minimalnie jaśniejszy, z mniejszą, ale nadal widoczną AC, ostrość bardzo podobna.
Niestety także w tym modelu użycie pełnej mocy, zredukowanej do 55x, wymaga bardzo dobrych warunków oświetleniowych.
Materiały, wykonanie i praca muszli bardzo zbliżone do 20-60x, jedynie soczewka oczna jest wyraźnie większa w nowym modelu.


Digiscoping
w najprostszej formie, czyli  przez przyłożenie telefonu do okularu, daje całkiem niezłe rezultaty zarówno z okularem zoom, jak i WA30x. Otrzymane zdjęcia nadają się nie tylko do dokumentacji. LER22 ma zbyt duży odstęp źrenicy do takiej metody.

Akcesoria
Do JSG-2 można dokupić fotoadapter, przystawki fotograficzne do smartfonów i oczywiście futerał. Jako że tych akcesoriów nie otrzymałem wraz z lunetami, zainteresowanych odsyłam na stronę sklepu.

Podsumowanie
Ecotone JSG-2 wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Po taniej a bardzo przyzwoitej SP-80 miałem nadzieję na wyraźny skok jakościowy, uzasadniający sporo wyższą cenę. Tymczasem jest to luneta tylko nieznacznie lepsza- ciut jaśniejsza, z mniejszą aberracją chromatyczną, krótsza i bardziej poręczna. Wkładając do niej „stare” okulary nie dostrzeżemy dużej różnicy, nowy zoom cieszy szerszym polem, rozczarowując jednocześnie problemami z wykorzystaniem maksymalnego powiększenia.
Jest dobrze, ale pewien niedosyt pozostaje.

3 myśli na temat “Ecotone JSG-2 85 – test”

  1. Krótko mówiąc, krzepka staruszka SP – 80 z WA 30x jawi się jako niezła okazja. Ja jestem bardzo zadowolony. Też nie przekonuje mnie ogniskowanie w tubusie nowszego modelu.

  2. Kilka lat temu ogladalem obie lunety Ecotone ale wtedy dostepny byl tylko stary zestaw okularow. Stary zoom wlozony czy to do nowej czy starej lunety dawal dosc zblizony obraz. Na najwyzszym powiekszeniu bylo nieco wiecej AC w starej. IMO stara jest szczegolnie warta zakupu:
    http://birdfair.pl/tanie-lunety-dla-poczatkujacych-obserwatorow-ptakow/

    Widze, ze masz po raz kolejny zdanie takie jak ja: nowa luneta jest tylko zdziebko lepsza od starej, nowy zoom sie udal umiarkowanie, stara 30×80 to znakomity wybor no i w koncu: Luneta Viking ED PRO 80 z takim samym zoomem, ktora kiedys widzialem to jest zupelnie inna, lepsza luneta…

  3. Większość dopłaty poszła na unowocześnienie konstrukcji – pryzmaty dachowe, dwie soczewki ED, większy obiektyw etc. Na okular niestety zabrakło.
    Fajna jest też konfiguracja z LER 22x. Generalnie podoba mi się możliwość wyboru okularów bez konieczności zakupu zooma.

Dodaj komentarz