Gitzo GH1780 – test

DANE TECHNICZNE:

Udźwig: 10kg
Kąt obrotu: 360˚
Kąt pochylenia: +95˚/-13˚
Panorama z blokadą
Mocowanie aparatu: niewymienna płytka z gwintem 1/4″
Materiał: magnez
Waga: 0,28 kg
Wysokość: 8 cm
Poziomice: 1
Gwarancja: 2 + 5 lat po rejestracji na stronie producenta

cena: 869zł

Z głowicą 3D Manfrotto 804

Opis
GH1780 to najmniejsza głowica kulowa marki Gitzo z funkcją panoramy.
W tej samej serii mamy jeszcze do wyboru modele o udźwigu 14kg i 21kg, oraz dwie trochę droższe i cięższe wersje z wymienną płytką Arca Swiss.

Cechą charakterystyczną tej serii jest ograniczony stopień swobody kuli – pochylenie w kierunku przeciwnym do wycięcia możliwe jest tylko w zakresie kilku stopni. Ogranicza to „latanie” kuli po odblokowaniu, nie wpływając zbytnio na funkcjonalności. Druga rzecz, niemożliwa do zastosowania przy typowym układzie, to duże, metalowe pokrętło blokujące.
Obrót w zakresie pełen luz – blokada to około 360°, w standardowych warunkach używa się połowy obrotu aby zmienić położenie aparatu i ponownie zablokować kulę.

Użytkowanie
Szybkość pracy, typową dla głowic kulowych, wspomagają duże pokrętło główne oraz dźwigienka blokady panoramy. Głowicę można obsługiwać jedną ręką bez patrzenia na nią. Fotografując, gdy chcemy mieć możliwość szybkiego pochylenia aparatu w lewo do pozycji portretowej, trafiamy prawą ręką na pokrętło i dźwigienkę. Fotografując głównie w pozycji panoramy, używając głowicy z kamerą, lornetką czy lunetą, obsługujemy optykę prawą ręką a głowicę lewą – szybko i wygodnie.

Mimo filigranowych rozmiarów, Gitzo GH1780 jest bardzo precyzyjna. Pracuje gładko, z zadanym oporem, bez drgań czy obsunięć przy blokowaniu, do którego wystarczy pół obrotu pokrętłem. Wyprofilowaną dźwigienkę blokady panoramy obsługuje się wygodnie jednym palcem – wystarczy ją przesunąć o około 45 stopni.
Przez dwa tygodnie z dużą przyjemnością testowałem głowicę, głównie ze średniej wielkości lustrzanką formatu  APS-C z kilkoma obiektywami: od szerokiego 10-20/3,5, przez standardowy 17-50/2,8  po reporterski 70-200/2,8.  Sprawdziłem także jej zachowanie z lornetką 12×50 i lunetą przyrodniczą 85mm.


Komplet
Wraz z głowicą dostajemy woreczek ochronny, smar, redukcję gwintu 3/8″-1/4″, instrukcję obsługi, kartę gwarancyjną oraz plik metek z opisem zastosowanych technologii, jakich nie powstydziła by się porządna kurtka narciarska. Całość zapakowano w elegancki kartonik.

Zastosowania
fotografia przyrodnicza i sportowa 4/5
fotografia architektury i krajobrazu 4/5
fotografia produktowa: 5/5
filmowanie: 3/5
pod lornetkę i lunetę: 3/5


Podsumowanie
Zaskakująco mała i lekka głowica o dużym udźwigu. Uniwersalna, wygodna w codziennym użytkowaniu, szybka i precyzyjna. Świetnie wykonana.
Gdy nie pracuje może służyć za ozdobny przycisk do papieru.

Zalety:
niewielka waga i rozmiar
duży udźwig
pochylenie 95°
wygodna regulacja oporu
szybkość i precyzja
wzornictwo i jakość wykonania
długa gwarancja

Wady:
brak poziomicy na płytce mocującej




 

11 myśli na temat “Gitzo GH1780 – test”

  1. Bardzo fajnie, że zacząłeś testować głowice, gdyż ewidentnie w Polsce brak praktycznie porządnych takich testów. Głowice Gitzo są bardzo porządne i niezawodne, a przy tym mają prawdziwe parametry dot. udźwigu. Od wielu lat używam trochę większej głowicy Gitzo GH 3781 QR z udźwigiem 21 kg i nigdy się na niej nie zawiodłem. Przyznam, że oczekiwałem trochę więcej informacji n/t udźwigu (np. test wg ustalonych kryteriów) i oceny stabilności głowicy, tak aby można było w przyszłości w jakiś sposób je porównywać. Parę lat temu po zakupie swojej głowicy testowałem ją w zestawie na nogach gitzo i przy obciążeniu sprzętem ok. 7kg na głowicy pod najbardziej niekorzystnym kątem ok. 45 stopni ani drgnęła przy naświetlaniu ok. 10 sek.

  2. Mam na półce 3 „kulki”, olejową 2D, 804RC2 i jakąś prostą video – będzie seria testów jeśli jest zainteresowanie.

    Początkowo myślałem o średnim modelu GH2780 (14kg, 430g), ale skoro jedynka śmiga pod lunetą 85mm i lustrem z 70-200/2,8 nie widzę powodu by płacić więcej i nosić cięższy sprzęt, a ja z tym trochę spaceruję 😉

    Nominalnego udźwigu nie sprawdzałem, wiem z doświadczenia i testów zewnętrznych, że Gitzo i Manfrotto dotrzymują deklarowanych parametrów.
    Chodzi mi natomiast po głowie sprzęt innego producenta, i jeśli tylko dystrybutor się zgodzi, zrobię test pełnego obciążenia.

    1. Użytkowałem głowice kulowe i statywy co najmniej 6 różnych firm i mam wyrobione własne zdanie nt ich jakości wykonania, zgodności z deklarowanymi parametrami (głównie udźwig) jak również stabilność statywów. Chętnie poczytam jak testują inni i jakie mają zdanie. Co do wyboru gitzo wg mnie strzał w przysłowiową 10.

  3. A ja jeszcze do niedawna unikałem kulek, głównie ze względu na ich nerwowość po zbytnim poluzowaniu.
    Ta ma świetne pokrętło, podobnie jak olejowa GH2720QR. To wygodniejsze rozwiązanie przy szybkiej pracy od dodatkowego regulatora oporu.

    1. Unikałeś ich, gdyż stosowałeś niewłaściwe kulki … ;), poza architekturą i niekiedy wnętrzami oraz testami obiektywów dobre kulki są wręcz niezastąpione, szczególnie w terenie. Głowice 3D używam bardzo rzadko do tego co wspomniałem.

  4. Ale śliczna jest ta głowica! Miałem okazję chwilę się nią pobawić z lekką lustrzanką. Bardzo przyjemna praca, dobre wyczucie dozowania oporu poprzez duże pokrętło. Ciekaw jestem jak by się sprawdziła pod ciężką lunetą – mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja sprawdzić. 😉 Do lekkiego zestawu terenowego jak znalazł. Myślę, że w fotografii brakowałoby mi płytki ale pod lunetę raczej nie.

    1. Przetestowałem Gitzo z ważącym ponad kilogram K-1, do tego 70-200/2.8 i lampa YN560III – chodzi malinowo.

  5. No i udało się całkiem szybko. 🙂 Pod Pentaxem PR-80 EDA daje sobie całkiem nieźle radę. Nie jest to ten komfort co w dobrej głowicy wideo czy 3D ale myślę, że można się przyzwyczaić do trochę innej charakterystyki pracy. Na pewno nie ma takiego wrażenia chybotliwości jak w tanich głowicach kulowych. Poziom oporu można precyzyjnie ustawić. Do lekkiego zestawu terenowego jak znalazł.

  6. Z kulek które u mnie leżą akurat ta, mimo że najmniejsza, najbardziej mi pasuje pod lunetę.Oczywiście specjalistyczna głowica olejowa to inna bajka. 3D tylko do foto, a i to coraz rzadziej.
    Przypomnij się w piątek rano to wezmę GH2720QR.

Dodaj komentarz