Swarovski EL 10×50 vs Fujinon FMTR 10×50

Tekst i zdjęcia Koraf

Przystępując do porównania lornetek Swarovski EL 10×50 vs Fujinon FMTR 10×50 w pierwszej chwili chciałem zamieścić tabelę z ocenami w poszczególnych kategoriach, jednak po głębszym zastanowieniu zmieniłem zdanie i ograniczę się jedynie do ogólnych stwierdzeń.
Pod każdym względem Swarovski EL 10×50 Swarovision jest klasą samą w sobie i z góry wiadomo, że Fujinon FMTR 10×50 będzie odstawał praktycznie w każdym aspekcie, i tak jest w praktyce.
Po kilku latach użytkowania Fujinona i po pół roku obcowania ze Swarkiem, mogę jako pewnik stwierdzić absolutną dominację tego pierwszego (czyli Swarovskiego – dopisek redakcji), szczególnie jeżeli chodzi o :
Aberrację chromatyczną, ostrość obrazu, balans bieli, transmisję nocą (sprawność optyczna), odległość ostrego widzenia i wagę. W pozostałych kategoriach Swarek przoduje, ale już nie tak bardzo znacząco.

26 myśli na temat “Swarovski EL 10×50 vs Fujinon FMTR 10×50”

  1. Mnie w nowych lornetkach wyższej klasy najbardziej zaskoczyła właśnie sprawność w warunkach słabego oświetlenia. Jeśli Fujinon ma transmisję 95%, Swarovision czy Noctivid przekraczają 120%….
    Pomiary sobie, a obserwacje sobie.

    1. Dokładnie, suche liczby nie oddają tego co widać o zmierzchu, patrząc szczególnie przez lornetki wyższej klasy. Przyznam szczerze, po tym co zaobaczyłem przez swarka późnym wieczorem, praktycznie o zmroku … zaliczyłem opad szczęki. Fujik niestety nie dostarczył mi nigdy takich wrażeń ;).

  2. Koraf, ktorej lornetce przez którą patrzyłeś najbliżej do tego swarka? Wiem ze to bardzo subiektywne,ale rozumiem ze el w ucieczce, potem długo długo długo nic i peleton.

    1. LXV jak zauważyłeś to bardzo subiektywne, ale Twoje obrazowe porównanie z peletonem jest bardzo trafne. Nie miałem okazji patrzeć przez leikę, patrzyłem za to przez nikona edg 10×42 i szczerze ? wolę jednak swarka :).

    1. Marlut, na pewno to co napiszę znasz z własnej autopsji. Kupiłem fujika i wydawał mi się najlepszy (wiele lat temu miałem porównanie tylko do chińskich lub sowieckich lornetek ;)), gdy spojrzałem przez Nikona EDG wydawał się celem nr1, wówczas fujik zrobił się jakiś taki „karłowaty” pod względem optycznym. Przyznam, że kolejny przypadek sprawił, że mogłem spojrzeć i w końcu kupić swarka. Po drodze, jak wiesz, zamówiłem nawet Kowa i gdyby nie dość długi czas oczekiwania pewnie nie byłoby swarka ;D. Nasza ocena optyki oprócz tego, że jest bardzo subiektywną, jest również miarą naszego doświadczenia zdobytego poprzez kontakt z różnymi lornetkami, a najlepiej topowymi. Co do paru słów n/t EDG pewnie coś napiszę ;).

  3. Nie jest żadnym odkryciem ze lornetki z podobnej polki cenowej reprezentują często podobny poziom. Nasze dyskusję i przemyślenia mają często na celu wylowienie tych nalepszych w swojej klasie. Zdaje się ze mamy lidera klasy premium:)

  4. LXV, mam inne zdanie odnośnie poziomu lornetek z jednej półki cenowej, chyba, że są to bardzo liczne wyjątki potwierdzające regułę 😉

    1. Marlut zapewne masz rację. Za malo widziałem żeby wchodzić w polemikę. Jednak to cena najwięcej mówi nam o potencjalnej jakości. Dzielimy lornetki na dobre i slabsze niemal zawsze w odniesieniu do tego ile trzeba za nie zapłacić. Sakramentalne: ta i ta jak na swoja cenę jest taka a taka…. pada notorycznie. Wydając np 3 tys. oczekujemy ze będzie lepsza od tej za 1tys., wydając 5 ze będzie lepsza od tej za 3. Każdy element który sklada się na udane bino ma jednak swoją cenę i swój realny, fizyczny wymiar. Trudno mi sobie wyobrazić sytuacje ze ktos za 2 tys zrobi dachówkę 10×50 na poziomie takiej samej dachówki 10×50 za 5 tysięcy i odwrotnie ze producent spieprzy lor. za 5 tys. do poziomu 2 tys. Wyjątki jak mówisz są liczne, nie zgadzam się w kolko mówi sie praktycznie o tych samych wyjątkowo udanych bino. Ale jak mówię za malo widzialem tak wiec liczę ze okazesz się wyrozumiały .

  5. Dla mnie podobna półka to około 30% różnicy w cenie, i przy takim założeniu różnice są spore.

    Z ceną rośnie jakość, jak słusznie zauważyłeś, ale nie zawsze dotyczy to całości. W podobnym przedziale cenowym są lornetki świetnie zrobione, ale z gorszymi parametrami, z dobrym obrazem ale słabe mechanicznie, z dużym polem, ale słabo korygowanym na brzegach, ogólnie bardzo dobre, ale duże i ciężkie itd.
    W klasie premium różnice niby nie są bardzo duże, za to duże są wymagania nabywców.
    Trudno wybrać najlepszą, nie mówiąc dla kogo i do czego.

  6. Marlut Fujinon ma transmisję 95% tylko nie wiadomo na jakiej długości fali. Transmisja podana w ten sposób bez zamieszczenia wykresu nie mówi nic. To tylko sucha liczba. Domyślam się że to wartość szczytowa gdzieś w zakresie od 550 do 600 nm bo przeważnie tam wykresy osiągają maksimum. Dla obserwacji nocnych istotniejszy jest zakres 400 do 500 nm o czym już jakiś czas temu wspominał Kivi.
    Swarek pewnie w tym zakresie ma lepszą transmisję. Sama transmisja to też nie wszystko istotna jest również ostrość i kontrast. Suma tych czynników jest widocznie lepsza w Swarovskim dlatego obraz z niego jest jaśniejszy.
    A cała sztuka moim zdaniem polega na tym aby kompromis pomiędzy tymi parametrami był odpowiednio wyważony. Nie można za bardzo wyciągnąć jednego parametru bo zostanie zaburzona optymalna równowaga.

    Koraf pytanie do Ciebie: Jaka jest różnica w 3D pomiędzy nimi?

    1. kotSylwester przypuszczam, że krzywa transmisji dla Tego Swarka wygląda jak wypłaszczone M, i te 90 % transmisji przypada na mniej więcej środek M, natomiast po bokach M ma dużo więcej niż 90%. W sprawie 3D mam pewien problem, gdyż nie posiadam już Fujika. Opierając się jednak na zapamiętanym obrazie (na pewno z błędem ;)) 3D w Swarku wygląda lepiej, bardziej naturalnie ponieważ: ma zdecydowanie lepszą ostrość, lepszy kontrast, zdecydowanie lepszą AC i zdecydowanie lepsze oddanie kolorów (balans bieli) co ma gorsze ? głębię ostrości, która dla Fujika jest zdecydowanie większą.

    2. Te kilka Swarków które miałem w rękach dawało ponadprzeciętnie jasny i kontrastowy obraz. Klasa.

  7. „Po kilku latach użytkowania Fujinona i po pół roku obcowania ze Swarkiem, mogę jako pewnik stwierdzić absolutną dominację tego pierwszego”

    Cos jest z tym zdaniem jest chyba nie tak…

    Kot Sylwester juz napisal, co ja sadze o tych transmisjach: rozwazania teoretykow oparte na blednych zalozeniach… Oczywiscie, ze Swarek jest o wiele jasniejszy od Fujinona. Pewien astronom rozpropagowal Fujinona, bo jest dobry i tani ale mysliwi i ptasiarze wiedzieli i nadal wiedza swoje. IMO Leica, Nikon EDG i Zeiss Victory HT moga sie rownac ze Swaro ale srednice sie nie pokrywaja wiec to trudno sprawdzic.

    1. Marek Z powinno być: „absolutną dominację tego drugiego” masz w pełni rację i dzięki za celną uwagę :).

  8. Spodziewałem się obszerniejszego porównania ale rozumiem że autor nie chciał wywołać gównoburzy 🙂

  9. widoczek,
    ja również spodziewałem się dłuższego tekstu, ale przeżyłem podobne zdziwienie co Koraf porównując własnego Fujika FMT-SX ze współczesnymi lornetkami wyższej klasy, i też trochę odechciało mi się o nim pisać.
    Ale może jednak kolega się zmobilizuje…

    Burze szczęśliwie do nas nie docierają.

  10. widoczek, Marlut świadomie i z premedytacją nie zrobiłem obszerniejszego testu porównawczego, gdyż doszedłem do wniosku, że porównywanie ze sobą lornetek światowej extraklasy z II no może (w niektórych parametrach) I ligą nie na większego sensu, gdyż te lornetki dzieli przepaść technologiczna pod względem optyki, parametrów użytkowych, komfortu użytkowania, może trochę mniejsza ale też bardzo duża pod względem wykonania. Ograniczyłem się dlatego do komentarza fotograficznego i skromnego opisu tekstowego. W swoim czasie fujik był dla mnie spełnieniem marzeń i nie chciałem również zabierać tych marzeń innym, obecnym posiadaczom i użytkownikom fujika, bo to generalnie dobra lornetka, szczególnie korzystna pod względem cena/jakość, jeżeli została kupiona w tym pierwszym okresie od pojawienia się na rynku.

  11. Tu Obserwatorek z forum Optycznych …
    Jednego nie rozumiem: Fujinony są znane z przeciętnej aberracji chromatycznej, niegodnej marki i ceny.
    Z testu na Optycznych ten model ma aberrację: średnia w centrum, mała na brzegu. 7 / 10.0 pkt
    ( aberracja w centrum przy tej cenie, w nieomal kultowej lornetce porro, to moim zdaniem kompromitacja ! )

    A powyżej czytam że

    ” Po kilku latach użytkowania Fujinona i po pół roku obcowania ze Swarkiem, mogę jako pewnik stwierdzić absolutną dominację tego pierwszego, szczególnie jeżeli chodzi o : Aberrację chromatyczną … ”

    Coś tu nie gra …

    1. Obeserwatorek tu wszystko gra 😉 patrz na taką samą uwagę kolegi Marek Z i moją odpowiedź dotyczącą przejęzyczenia :). Z pozdrowieniami.

  12. Zaraz poprawię wpis kolegi aby nie było wątpliwości o dominację której lornetki chodzi.

    PS
    moim zdaniem, jako byłego użytkownika Fujinona, AC w tym modelu jest spora, ale w żadnym razie nie nazwę tego kompromitacją.

  13. AC jest znaczna w 7×50 ale w 10×50 to imo ociera sie juz o kompromitacje… Jaka lornetka za 2000zł+ ma wieksza? A Fujik to juz trójkę teraz kosztuje. Zreszta, Fuji zawsze miało problem z AC i po dzis dzien nic sie nie zmieniło. Z tego co mi Optyczny Arek wmawiał, to tylko ptasiarze sie AC przejmuja…

  14. Ja tam nie powiedziałbym, że AC w centrum, w Fuji 10×50 jest jakaś ponad miarę. Widać ją i tyle, jak w większości lornetek. Ba, dla mnie, jest mniej dokuczliwa niż ta widoczna w centrum w Monarch HG 10×42.

Dodaj komentarz