Opticron Adventurer T WP 6,5×32 (9,2*)

Tekst i zdjęcia m-day

Opticron Adventurer T WP 6,5×32

Fajne, małe porro z dużą głębią ostrości i z daleka wyglądające jak EII 😉 Ciekawe co tam przez nie widać..?

Ostrość w centrum dobra i jak dla mnie nawet wystarczająca, chociaż z praktyki mogę sobie wyobrazić i życzyć trochę lepszą. Kontrast w centrum bardzo dobry, obraz czysty, wyrazisty i „gładki”. Niestety te dobre wrażenia obserwacyjne dosyć szybko degradują się w polu widzenia. Nieostrość zaczyna być widoczna w okolicach 50-55% promienia pola widzenia i postępuje bardzo szybko. W okolicach 70-80% obraz staje się zbyt rozmazany jak na moje wymagania.
Bardzo duża głębia ostrości, nieosiągalna dla instrumentów o większym powiększeniu, zwiększająca komfort użytkowania.
Pole widzenia jest duże i komfortowe, szkoda, że nie mogło zostać odrobinę lepiej skorygowane.
Obraz jasny i wyraźny jak na tę klasę cenową, bardzo przyjemny.

Utrata ostrości w polu

Aberracja chromatyczna w centrum jest zauważalna, ale niezbyt uciążliwa. Nie zakłóca zbyt mocno wyglądu krawędzi i szczegółowości obiektów. Postępuje wraz z promieniem pola widzenia, jednak pozostaje sprawą drugorzędną wobec znacznej utraty ostrości.

Opticron i Habicht 8×30 W

Kolorystyka zbliżona do neutralnej, może trochę cieplejsza, niebieskie niebo odrobinę bardziej szare niż w rzeczywistości, ale bez tragedii. Porównując z innymi lornetkami z tą wadą, nawet sporo więcej kosztującymi, m.z. jest dobrze.

Odblaski – pod światło i ze światłem z boku nie jest najlepiej, co nietrudno przewidzieć, biorąc pod uwagę segment sprzętu. Występują głównie flary i trochę blików, na poziomie podobnym do innych „tanich” lornetek. Odblaski są widocznie większe niż w Delcie Chase ED 10×50, która jest dla mnie produktem referencyjnym, jako że dobrze radzi sobie z odblaskami w segmencie budżetowym.

Dystorsja jak na porro jest niewielka, poza centrum latarnie się wyginają i wygięcie lekko postępuje wraz ze zbliżaniem się do granicy pola. Jednak widziałem większą dystorsję w wielu średnich, nowoczesnych dachówkach, że o dawnych porro nie wspomnę.

Lornetka wykonana jest bardzo dobrze (chociaż śmierdzi gumą), wszystko chodzi miękko, ale z odpowiednim i niezbyt dużym oporem. Muszle oczne są miękkie i wywijane, odstęp źrenicy jest komfortowy do użycia bez okularów. W komplecie dostajemy nylonowy pokrowiec, 2 zaślepki na okulary i mocowane do tubusów, wpuszczane, dekle na obiektywy. Oczywiście jest też pasek do noszenia na karku.

Podsumowanie.
Lornetka kosztuje 69 GBP + ok. 12 GBP za przesyłkę, co oznacza, że można ją mieć w cenie poniżej 400 zł (dopóki Wielka Brytania jest jeszcze w Unii). Biorąc pod uwagę proceder ciągłego podnoszenia cen na naszym rynku  jest to dobry i opłacalny zakup, np. Nikon EX 7×35 jeszcze niecały rok temu kosztował 460 zł, a dzisiaj jego cena dąży do 600 zł bez racjonalnego powodu, bo lepszy się nie zrobił, inflacji brak, a kursy też jakoś nie szaleją. Kupując Opticrona można zakosztować „wyższej” klasy optyki (w stosunku do starych, ruskich kapci i tanich, chińskich dachówek), za niewielką cenę. Seria Adventurer T WP śmiało może też konkurować właśnie z lornetkami klasy EX Nikona lub podobnymi, ponieważ  prezentuje zbliżoną klasę optyki i mechaniki za niższą cenę.

m-day

14 myśli na temat “Opticron Adventurer T WP 6,5×32 (9,2*)”

  1. m-day, sprawdzałaś może lornetkę w niskich temperaturach? Chodzi mi o pracę pokrętła i parowanie we wnętrzu.

  2. Jako żywo Levenhuk Sherman BASE. Podobieństwo do EII zachęca do zakupu. Zastanawiam się nad nią od pewnego czasu. Dzięki za fany tekst i foto.

  3. Trzeba będzie obejrzeć Opticrona i porównać z Nikonami EII i EX.
    Może przy okazji grudniowego spotkania lunetowego? Mam jeszcze sprzęt Ecotone, czekam na kolejny.

    1. Właśnie miałem to samo napisać. 🙂 Ciekawi mnie przede wszystkim porównanie z EX’em…

    1. Kowę mieliśmy dawno, ale ja zaryzykowałbym twierdzenie, że to ta sama półka o połowę taniej.

    1. Nie patrzyłem przez Aculona, ale słuchając mądrzejszych to podobno obraz z EX i Aculona to prawie to samo.

  4. Porównywałem kiedyś bezpośrednio Aculona i Actiona EX (oba 7×35). Action był trochę lepszy optycznie ale różnica była niewielka. Lornetki różniły się bardzo mechanicznie – choćby mostek okularów w Aculonie bujał się strasznie a w AEX było solidnie. Jeżeli Opticron trzyma pod tym względem poziom Actiona, to w konfrontacji z Aculonem powinien wygrać. Tym bardziej, że Opticron jest wypełniony Azotem.

    1. Raczej nie jest wypełniony azotem, jest napisane tylko „Waterproof”, może być tylko uszczelniony. Tym bardziej, że przy wyższych modelach piszą, że wypełnione azotem.

  5. Opticron zaskakuje jakością mechaniki, także obraz jest więcej niż przyzwoity przy cenie około 400zł.

Dodaj komentarz