Nikon Monarch 10×36 DCF (6*)

Tekst i zdjęcia m-day

Nikon Monarch 10×36 DCF

Zawsze byłem ciekaw starszych „monarchów” i ostatnio miałem okazję używać przez dłuższy czas Nikona Monarch 10×36 DCF.

Utrata ostrości w polu

Ostrość w centrum pozostawia trochę do życzenia dla osób, które widziały już sporo lornetek. Nie jest tragiczna, jest jak najbardziej użyteczna, ale wprawny obserwator zobaczy na pierwszy rzut oka, że ma poważne braki. Braki te aż zaburzają ocenę utraty ostrości w polu, człowiek zastanawia się, czy to już utrata brzegowa w okolicach 55-60% promienia pola widzenia, czy po prostu dobrze trzymana, ale słaba ostrość, taka sama jak w centrum. Ewidentnie pod względem ostrości, jest to najgorsza lornetka (z przyzwoitych) jaką oglądałem kiedykolwiek. Natomiast trzeba zauważyć, że zbliżając się do brzegu jakość obrazu traci stosunkowo niewiele.

Z M7 8×30, wcale dużej różnicy w przenośności nie ma

Ac spora, łatwo dostrzegalna w środku pola i wzrastająca od ok. 40-45% promienia pola widzenia. Na granicy pola widzenia, maszty anten telewizyjnych ze 100 m wyglądają już wręcz na dwukolorowe. Jednak ogólnie AC nie jest aż tak dokuczliwa jak np. W Canonach IS 10×30 (II) i 12×36 (III), bo tam potrafi wyskoczyć znienacka w pewnych warunkach i bardzo psuć odbiór obrazu, a w Nikonie jest przewidywalna.

Kolorystyka prawie neutralna, może odrobinę w stronę cieplejszej, niebo odrobinkę mniej niebieskie niż w rzeczywistości. Podobnie jak w Delta Chase ED 10×50.

Odblaski standardowe jak na tę klasę. Mocno błyszczy ze źródłem światła tuż poza polem widzenia. Widać głównie flary, halacje, blików jest mało. Dobrze jest natomiast ze światłem z boku, czasem wchodzi tylko odrobinę mleka.

6 stopniowe pole widzenia sprawia wrażenie odrobinę ciasnego, ale wielkiego dramatu nie ma. W porównaniu do Pentaxa AD 9×28 WP (5,6*), można powiedzieć, że jest wręcz „komfortowe”. Nie występują mroczki przy zezowaniu, odstęp źrenicy jest komfortowy.

Dystorsja jest niewielka, jak na nowoczesną lornetkę przystało. Coś tam się latarnie wyginają zaraz poza centrum, ale wygięcie nie postępuje i brak jest zniekształceń kształtów obiektów na granicy pola.

Lornetka wzbudza zaufanie swoją budową. Wszystko chodzi z należytym oporem i nie sprawia wrażenia, że zaraz się coś obluzuje czy odpadnie. Obicie także budzi zaufanie, jest twarde jak na gumę i solidne, nigdzie nie odstaje. W komplecie dostajemy łatwe do zgubienia zaślepki do obiektywów, takie jak w EX-ach, słabo chroniące przez ew. pyłem, luźny deszczochron i pasek na szyję. Etui miękkie, gąbczaste ze szlufką na pasek z tyłu, standardowe w Nikonach.

Podsumowanie.
Mam mieszane uczucia odnośnie tej lornetki. Porównanie z innymi Nikonami nie wypada najlepiej, wliczając w to nawet modele porro z ubiegłego wieku, których widziałem kilka. Cena dzisiaj (ok. 700 zł za nową, jak uda się kupić) jest bardzo korzystna. Lornetka stosunkowo dobrze zachowuje się pod światło i ze światłem z boku (w swojej klasie). Jest mała, kompaktowa i solidnie zbudowana. Z drugiej strony ma sporą AC (do wybaczenia w tej cenie), małe pole (również do wybaczenia) i słabszą od średniej ostrość (raczej nie do wybaczenia). Proponuję popatrzeć przed ew. zakupem, ponieważ ostrość może być dla niektórych osób całkiem akceptowalna, a poza tą wadą lornetka jest fajna i tania.

m-day

3 myśli na temat “Nikon Monarch 10×36 DCF (6*)”

  1. Moim zdaniem to nie jest lornetka godna polecenia ze względu na słabą ostrość. Do tego spora AC, kontrast taki sobie. Oglądałem krótko w sklepie ale do tej pory pamiętam jak byłem rozczarowany. To klasa ostrości co najwyżej 4 a według mnie trzecia jest ostatnią akceptowalną. O wiele bardziej podobał mi się Pentax 10×36 z poprzedniej generacji. Pomimo mniejszego pola (5,5 stopnia) obraz był wyraźnie lepszy w kwestiach: ostrości, kontrastu i AC. Dla mnie solidne jej wykonanie nie rekompensuje braków optycznych.

  2. Zgadzam się z kolegami – to kiepska optyka w solidnej i poręcznej obudowie. Szkoda.
    Gdyby ktoś chciał kupić -Fotojoker ma ich jeszcze sporo, są w sklepie internetowym i punktach stacjonarnych.

  3. Nie wypada mi nic innego jak tylko podziękować ci dobry człowieku za ten test. Dzieki tobie zaoszczędziłem trochę grosza. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz