Olympus 10×42 EXWP I (6*)

Tekst i zdjęcia m-day

Kiedyś ta lornetka była produkowana w Japonii, opisywany egzemplarz jest już produkcji chińskiej. Wg opisu producenta ma wielokrotne powlekanie powłoki z korekcją fazową i dodatkowe powłoki UV.

tracenie ostrości w polu

Ostrość w centrum jest dobra, może trochę gorsza niż w Canonie 10×30 IS II (z podobnej półki cenowej) i w Monarch HG 10×42 (z 2x droższej półki), ale ciągle nie sprawiająca wrażenia, że czegoś jej brakuje. Jednak na jednym ze spotkań porównywaliśmy Olka z Ecotone AD-7 10×42 i to Ecotone sprawiała wrażenie ostrzejszej i bardziej kontrastowej w centrum (mimo 2x niższej ceny), ale ostrość zaczynała tracić dużo wcześniej. Kontrast jest dla mnie jakby odrobinę gorszy, niż jestem przyzwyczajony (mając odniesienie do lornetek w granicach 1-2,5 kzł), zjawisko występuje szczególnie pod nawet lekkie i rozproszone światło.
Ostrość w polu Olympus traci w sposób rozsądny jak na swoją cenę, ok. 70% promienia pola jest ostre i od ok. 85% promienia pola, obraz traci sporo (dla mnie) ze swojej użyteczności.

Jasność w półmroku jest przyzwoita, lepsza niż w Vanguard Endeavour EDII 10×42 i  widocznie słabsza niż w Monarch HG 10×42. Nie widać wielkiego spadku kontrastu w półmroku.

Aberracja chromatyczna w centrum jest widoczna, powiedziałbym nawet spora. Z drugiej strony to raczej normalne zjawisko w segmencie 10×42 z tej, a nawet z wyższej półki cenowej. W polu AC wzrasta od ~50% promienia pola i na jego skraju jest już denerwująca, ale tam w ogóle mało co już widać 😉

Kolorystyka. W pochmurny dzień obraz cieplejszy od neutralnego, ale nie aż tak jak np. w Monarch HG 10×42. W stosunku do Canona 10×30 IS II obraz lekko cieplejszy.

Odblaski spore, większe niż w DO Chase ED 10×50 i w MHG10x42 (który tu mistrzem wcale nie jest). Flary, halacje i spadki kontrastu. Jak na tę klasę powiedziałbym standardowo, czyli do obserwacji pod światło potrzeba dużo dobrej woli.

Pole widzenia niewielkie, ale na mnie nie sprawiające wrażenia ciasnego. Często w lornetkach o polu 6,5* mam subiektywne wrażenie większej ciasnoty. Muszle oczne mają tylko 2 położenia skrajne, dla mnie wysuwane są wystarczająco daleko, nie mam szczególnie uciążliwych mroczków przy korzystaniu z lornetki.

Dystorsja naprawdę niewielka, występuje lekkie ugięcie linii pionowych (poduszka) zaraz poza centrum i do samego brzegu pozostaje nieduże. Jest za to zniekształcenie kształtu obiektów na brzegu pola gdzieś od 80% promienia.

Lornetka wykonana porządnie, jest stosunkowo lekka, pokryta dosyć gładkim, miękkim tworzywem, bardziej kojarzącym się z deską rozdzielczą w samochodzie, niż z gumowym pokryciem lornetek. Pokrętła i rozstaw chodzą bez zgrzytania, szurania, mlaskania i z należytym oporem. Słabe są oddzielne zaślepki na obiektywy, z miękkiego plastiku, ale spadające i niczym nie zabezpieczone. Z tego samego materiału jest deszczochron, ale on ma szczęśliwie zabezpieczenie przed zgubieniem.

Podsumowanie.
Lornetka jest na pewno przyzwoita jak na swoją cenę. Optyka na dość wysokim poziomie, dodatkowo można ją często dostać z drugiej ręki lub na wyprzedażach sklepowych, w o wiele lepszych cenach niż cena producenta (ok 2 kzł).

m-day

7 myśli na temat “Olympus 10×42 EXWP I (6*)”

  1. Ja mam mieszane uczucia co do tej lornetki. Jest zgrabna, daje ostry obraz, ale jak na tę cenę wad ma trochę za dużo. AC jest wyraźnie widoczna, pole widzenia trochę dla mnie za małe (choć na pewno nie klaustrofobiczne), odblasków też trochę za dużo. Obraz jest w sumie fajny ale w tej cenie oczekiwałbym trochę więcej. Ciekaw jestem jak wypada kwestia wytrzymałości. Być może to zyskujemy tracąc trochę na obrazie.

  2. Używam tej lornetki od paru lat. Mam wersje made in Japan. Z mojej perspektywy lornetka jest na tyle dobra, że jeśli człowiek nie szuka wad to w oczy się nie rzucają. AC zobaczyłem gdy jej szukałem, podobnie z odblaskami…Generalnie optyka i samo wykonanie reprezentują bardzo przyzwoity poziom. Model ten został wyprodukowany ponad 10 lat temu i pozostaje na rynku praktycznie bez zmian a jednak pewien postęp w dziedzinie optyki widać po konkurencji (np. ED). 10 lat temu ta lornetka należała do klasy top, dziś to poziom na tyle przyzwoity, że ciągle produkowany.

  3. Niewątpliwie jest to lornetka przyzwoita, mała, lekka, nieźle zrobiona i zwyczajnie wygodna.
    Jedyne co mi w niej nie pasuje, pomijając wyraźne problemy pod światło, to …. cena – za 2000zł można oczekiwać, a co ważne także dostać, zdecydowanie więcej. Gdyby kosztowała max 1500zł OK.
    Z ostatnio oglądanych modeli najbliżej jest Kowa BD 10×42 XD – trochę lepsza optycznie, zdecydowanie lepsza mechanicznie, równie mała i lekka, tańsza.
    Są też w tym przedziale cenowym lornetki z wyraźnie większym polem – okolice 6,5 stopnia w 10×42 wydają się teraz standardem.

  4. Cena lornetki zależy głównie od kursu złotego. Ja trafiłem prawie nówkę za 900 zł. Właściciel kupił ją za 1300 zł (mam fakturę). Dziś lornetka już nie Japan a cena wyższa. Może czas na nowy model

  5. Przy cenach o których piszesz lornetka zyskuje na atrakcyjności.
    Czas na nowy model dla Ciebie czy na nowego Olympusa?

  6. EXWP już mocno dojrzał co pokazują testy…Myślę, że czas na nowy model.Pytanie czy firma widzi w tym sens bo to rynek nieco niszowy w porównaniu do aparatów fotograficznych. Ja myślę jednak o maluchu

    1. Sądząc po wielkości oferty i stażu rynkowym modeli lornetki nie są priorytetem Olympusa.

      Na zimę trzeba kupować duże, ciężkie i dobre.

Dodaj komentarz