Swarovski EL 10×50 WB – test użytkownika

Tekst i zdjęcia Koraf

Lornetka Swarovski EL 10×50 WB

Witam serdecznie wszystkich użytkowników i miłośników optyki a szczególnie lornetek. Po jednym miesiącu praktycznego użytkowania chciałbym podzielić się wrażeniami na temat najnowszego modelu lornetki Swarovski EL 10×50.

Parametry lornetki są dostępne na stronie producenta: http://aa.swarovskioptik.com/travel/el-c22011003/el-10×50-p5222918 .

Miałem w rękach różne lornetki i używałem je od wielu lat, począwszy od lornetek radzieckich/ NRD, chińskich (modeli nawet nie będę wymieniał ;)) poprzez lornetki ze średniej półki: Fujinon FMTR-SX 10×50, Nikon 10x30E II.
Lornetkę Swarovski EL 10×50 testowałem w bardzo różnych warunkach pogodowych od świtu do pełnego zmroku a nawet w nocy. Wziąłem ją również na tygodniowy wypad do Doliny Baryczy, gdzie w bardzo bliskim kontakcie z naturą i niesamowitą różnorodnością ptactwa mogłem w praktyce delektować się otaczającą mnie naturą, w czym wybitnie pomagała mi lornetka Swarovski EL 10×50.

Test lornetki podzieliłem na kategorie:

  1. Pudełko, wyposażenie, obudowa i ergonomia, gwarancja.
  2. Regulacja ostrości, pokrętło regulacji ostrości.
  3. Regulacja tubusów – okulary tył
  4. Ostrość obrazu, transmisja, aberracja chromatyczna, kontrast, kolory (balans bieli).
  5. Podsumowanie
  1. Pudełko, wyposażenie, obudowa i ergonomia, gwarancja.

Pudełko wykonane jest z dobrej jakości papieru, wewnątrz w kolorze białym, na zewnątrz zielonym (wsuwana nakładka) z logo Swarovski Optik. W pudełku znajduje się instrukcja użytkowania oraz papierowe przegródki na wyposażenie. Na zewnątrz białego pudełka naklejony jest kod lornetki z jej numerem fabrycznym.

Wyposażenie stanowi: lornetka, osłona okularów przód i tył, pasek neoprenowy z regulacją wysokości zawieszenia lornetki, pokrowiec z materiału na regulowanym podwójnym pasku, ściereczka do czyszczenia optyki, instrukcja użytkowania wraz z integralnie połączoną gwarancją.

Przednie osłony okularów są wykonane z bardzo dobrej jakości gumy (tworzywa); przylegają one szczelnie do okularów lornetki, mają wystający uchwyt do ich otwierania, a do tego można je trwale zdemontować. Osłony są wysokiej jakości, nie przeszkadzają w użytkowaniu, nie przesuwają się ani nie zsuwają a po zamknięciu okularów ma się poczucie w pełni chronionych okularów w różnych warunkach (testowane w deszczu).

Tylne osłony okularów wykonane są z podobnie solidnego materiału, również mają bardzo dopasowany profil i ściśle przylegają do okularów, a przy tym są bardzo elastyczne, co zapenia pełną ochronę przy zmianie położenia tubusów.

Załączony regulowany pasek w górnej części wykonany jest z neoprenu, z regulowanymi linkami za pomocą dwóch pokręteł po lewej i prawej stronie. Jest to bardzo wygodny i sprytny system szybkiej zmiany wysokości zawieszenia lornetki np. w trakcie podchodzenia pod górę lub wspinania się na drabinę.

Ciekawym rozwiązaniem również jest obrotowe mocowanie lornetki do linki paska, dzięki któremu lornetka zawsze pozostaje w tej samej pozycji.

Gwarancja na lornetkę wynosi 10 lat i jej podstawą jest stempel uprawnionego sprzedawcy na karcie gwarancyjnej (do realizacji gwarancji nie potrzeba dowodu zakupu).

Obudowa lornetki to antypoślizgowe (posiada drobną fakturę) bardzo przyjemne w dotyku tworzywo w kolorze zielonym, z logo Swarovski Optik z jednej strony i napisem swarovski z drugiej. W praktyce rozstaw okularów zmienia się bardzo płynnie, z należytym oporem, jak przystało na sprzęt wysokiej jakości. Obudowa jest spójna i ergonomicznie wzorcowo dopasowana do dłoni, przynajmniej do moich. Po drugiej stronie obudowy znajduje się wgłębienie na duży palec, co ułatwia trzymanie lornetki. W praktycznym użytkowaniu absolutnie nie czuje się 1kg wagi nawet przy noszeniu długotrwałym (kilka godzin) na szyi, jak i w ręku. Przypuszczam, że za brak odczuwania tego ciężaru odpowiada ergonomiczny, opływowy kształt obudowy jak i bardzo dobre wyważenie lornetki.


Lornetkę trzyma się w ręku wyjątkowo pewnie, nawet przy mokrych dłoniach, zasługa to porowatej obudowy. Gdy ją używasz masz uczucie obcowania z naprawdę solidnym sprzętem a spoglądanie przez jej okulary to czysta przyjemność. Obraz jaki zapewnia EL 10×50 powoduje, że nie ma się wcale ochoty z nią rozstawać.

Na koniec przedstawiam materiałowy pokrowiec lornetki, dedykowany zarówno do lornetek el 10×50 jak i el 8,5×42.

Wewnątrz pokrowiec jest lekko pikowany i ogólnie pozwala na bezpieczne przenoszenie sprzętu, choć moim zdaniem w tej cenie (lornetki) powinien być zrobiony ze skóry naturalnej, nie z materiału, co z pewnością podniosłoby prestiż dla samego produktu.

  1. Regulacja ostrości, pokrętło regulacji ostrości.

Pokrętło ostrości o długości ok. 30mm i podobnej średnicy wykonane jest z radełkowanej gumy o skoku radełkowania = 3 mm, który pozwala na precyzyjne nastawy. Od razu uspokajam, nie potrzebny jest tu obrót 2,5x jak w innych egzemplarzach np. EL 8,5×42 w celu właściwego ustawienia ostrości.

Za pomocą pokrętła regulacji ostrości można również dopasować indywidualnie dioptraż dla obu oczu jednocześnie lub niezależnie dla każdego oka.

Korzystanie z pokrętła ostrości to czysta przyjemność, zarówno przy samej jego regulacji (kręceniu) jak i czułości zmiany ostrości. Wszystko działa z dużą precyzją, a sama regulacja odbywa się bardzo intuicyjnie. Pokrętło jest także ergonomicznie usytuowane w stosunku do dłoni (patrz zdjęcie nr 8).

  1. Regulacja tubusów – okulary tył

Tubusy tylne można ustawić w 3 pozycjach a ich maksymalny skok wynosi ok. 1,5 cm, tubusy chroni guma. Sam tubus wykonany jest z tworzywa i pozwala na bezproblemowe dostosowanie do indywidualnego kształtu i rozstawu oczu, również jeśli nosisz okulary korekcyjne.

  1. Ostrość obrazu, transmisja, aberracja chromatyczna, kontrast, kolory (balans bieli).

W tym miejscu nie będzie już zdjęć; postaram się po prostu opisać moje subiektywne wrażenia dotyczące powyższych parametrów, które zebrałem podczas obserwowania otoczenia.

Ostrość czyli rozdzielczość obrazu jest po prostu … genialna, przyznam szczerze, że nie miałem wcześniej okazji oglądać tak ostrych obrazów w całym polu widzenia (aż po sam brzeg). Z czystym sumieniem mogę napisać obraz jest ostry w całym okularze na 100%.

Transmisja w pełni zasługuje na napisanie paru zdań. Wg danych technicznych wynosi „skromne” 90%, ale jakie to jest 90%, jeżeli przy pełnym zmroku daje ostry obraz dużo jaśniejszy od tego widzianego bez lornetki. Napiszę inaczej: w porównaniu do lornetki (Fujinon FMTR-SX 10×50), która notuje transmisję na poziomie 95% (+/- 3%) wg testów na optyczne.pl, Swarowski EL 10×50 wypada bez najmniejszych wątpliwości znacznie lepiej. Przyznaję, że przykładałem z niedowierzaniem kilkakrotnie obie lornetki do oczu dla różnych kątów ustawień i obserwowanych przedmiotów. Obserwacje prowadziłem pod koniec lipca 2017 r. w godz. 21:30 do 22:30.

Aberracja chromatyczna daje jedynie o sobie znać w najbardziej niekorzystnych warunkach i tylko na samym obrysie czy krawędzi obserwowanego przedmiotu, przy większości czasu obserwacji praktycznie jej nie zauważałem. Nie wiem czy to dobre porównanie: dla wspomnianego Fujinon 10×50 gdzie grubość aberracji wynosi ok. 1 mm, dla Swarka w tych samych, najbardziej niekorzystnych warunkach określiłbym jako 0,1 mm.

Kontrast jest kontrastem z jakim się wcześniej również nie spotkałem. Wcześniej kontrast z Fujinon 10×50 był ideałem ale po tym jak spojrzałem przez Swarka ideał się mocno zmienił.

Oddawane kolory albo inaczej balans bieli również są wyraźnie na korzyść Swarka, gdzie biel jest prawdziwą bielą a czerń jest autentycznie czarna. Fujinon ma bardzo „kremową” biel w porównaniu do Swarka. Kolory w Swarku są autentyczne, czyli takie jakie widzi się w rzeczywistości.

Przy nocnej obserwacji nieba gwiazdy to punkciki, bez najmniejszych śladów komy.

  1. Podsumowanie

Swarovski EL 10×50 model 2017 r. uchodzi (na podstawie dostępnych testów) za topową lornetkę należącą do Wielkiej Trójki. W mojej skromnej ocenie w pełni zasługuje na tą pozycję. Ta lornetka nie ma słabych stron, począwszy od jej wykonania, gdzie od razu czuje się, że producent zastosował bardzo dobre jakościowo materiały, wyjątkowo przyjemne w dotyku oraz w samym użytkowaniu. Rozwiązania techniczne zastosowane w lornetce i płynna regulacja ostrości oraz, co najważniejsze, wybitny obraz jaki oferuje Swarovski EL 10×50 dają poczucie pełni komfortu obcowania z najwyższej jakości optyką.

Obraz jaki oferuje Swarovski EL 10×50 po prostu zachwyca, myślę nawet, że trochę uzależnia. W trakcie porównywania tej lornetki z Fujinonem 10×50 i Nikonem 8×30 podświadomie szukałem (na próżno), regulując ustawieniami tych lornetek (by coś więcej z nich wycisnąć), obrazu jaki miałem w pamięci po spojrzeniu przez Swarka. Jestem pod dużym wrażeniem – wielkie brawa dla firmy Swarovski!

Opracowanie i zdjęcia : Koraf

9 myśli na temat “Swarovski EL 10×50 WB – test użytkownika”

  1. Ostatnio także miałem w rękach lornetkę, której transmisja porównując do znanych, testowanych modeli, wynosiła ponad 100% 😉

    Jak wygląda sprawa pracy pod słońce, są jakieś odblaski czy spadek kontrastu?
    Możesz dodać zdjęcie z Fuji albo EII?

    Dzięki za tekst.

    1. Widzisz zapomniałem napisać, pod słońce kontrast jest na normalnym poziomie (nie zauważyłem spadku kontrastu) i wtedy ujawnia się najczęściej krawędziwa aberracja chromatyczna. Przygotuję również bezpośrednie porównanie el 10×50 z fujinon 10×50 i będzie też parę zdjęć.

      1. Świetnie, czekamy na zdjęcia.

        Aberrację chromatyczną najlepiej koryguje Kowa Genesis 44, nie widziałem innej lornetki która by się zbliżyła do takiego obrazu.

  2. Koraf, genialna recka! POTWIERDZAM!! Swarki z serii EL muszą mieć zasilanie ciemną energią lub energią skwantowanej próżni… inaczej nie może, wg. nauki mieć takiej transmisji. Musi mieć ją okolo 100%, co może mieć faktycznie związek z zakresem widma, jaki transmituje bezstratnie nieomal. Wieczorem, a mam 8,5 x42 widać jak przez noktowizor. Poza tym ma absolutną odporność na odblaski i zamglenia. Moim zdaniem kontrast ma równy Kowie Genesis, korekcję AC także. Ogólnie, pogapienie się przez nią uzmysławia za co ją chwalą. No, może mało doświadczony binoholik tego nie doceni…

    1. Dzięki Volver, od kiedy mam EL 10×50 inaczej patrzę na świat :), z taką przyjemnością, że trudno opisać słowami i przy każdej nadarzającej się okazji.

  3. I tak po prawdzie dla binoholika każda poza EL, Ultravid czy Victory będzie miała jakieś wady.

    1. A ja czekam aż koledzy znajdą jakieś wady w Swarach, i to nie jest złośliwość z mojej strony, tylko ciekawość. Taka lornetka bez wad to po prostu nuda 😉
      Leica Noctivid którą testowałem miała drobne mankament, i może dzięki temu była … ciekawa? Oddałem z bólem serca ale i z nadzieją, że może znajdę jeszcze coś lepszego.
      Kolejną lornetką która ma wady, i to nawet spore, ale trudno się od niej oderwać jest Swaro Habicht 8x30W.

      1. Marlut, znalazłem jedną wadę ;), ale niestety, nie optyczną i to dotyczy tylko nowych (jak sądzę) lornetek: guma trochę śmierdzi :D, ale po 2 miesiącach już dużo, dużo mniej …

Dodaj komentarz