Nikon Classic Eagle 8×40 -opinia

Lornetkę do testu dostarczyła firma Lanius-Books

DANE TECHNICZNE:
Pole widzenia 7 stopni
Pole liniowe 122m/1000
ER 16mm
Minimalna odległość ostrzenia 4,9m
Wodoodporna
Wypełniona azotem
wymiary 169/124mm
Waga 840g
Lornetka kosztowała powyżej 1200 USD

Prezentowany model 8×40 to pierwsza lornetka dachowa klasy wyższej firmy Nikon. Jej gorącym zwolennikiem był prezydent Jimmy Carter, który jako ornitolog amator wolne chwile spędzał na obserwacji ptaków.


Na przykładzie omawianej lornetki doskonale widać jaki postęp dokonał się w optyce obserwacyjnej na przestrzeni lat, i jak wiele ówczesne modele dzieli od nowych konstrukcji. Na szczęście widać także, że dobrze zaprojektowana lornetka, nawet gdy lata świetności ma już dawno za sobą, potrafi cieszyć oko i dawać przyjemność z użytkowania.

Spora obudowa dobrze leży w dłoniach, mechanizmy pracuję lekko i precyzyjnie a czerwony pasek zaraz zwraca uwagę miłośników systemu. Na pochwałę zasługuje jakość wykonania oraz uszczelnienia i wypełnienie azotem, pozwalające użytkować lornetkę bez względu na pogodę. W komplecie otrzymujemy skórzany futerał z paskiem na ramię.

Pole widzenia i odstęp źrenicy nie nalezą do największych, mamy także nieregulowane muszle oczne, co niegdyś było standardem.

Nikon Classic Eagle ustrzegł się dużej wady wielu współczesnych lornetek jaką są odblaski i spadek kontrastu powodowany przez mocne światło. Oczywiście te problemy nie zostały całkowicie wyeliminowane, są jednak zdecydowanie mniej dokuczliwe. Ostrość obrazu na niższym poziomie niż oczekujemy obecnie, jasność i oddanie kolorów także pozostawiają nieco do życzenia.
Całościowo jest to lornetka przyjemna w użytkowaniu, więc osoba która ma świadomość wieku konstrukcji i nie oczekuje „osiągów” jak we współczesnych modelach za 1200 USD może być zadowolona z jej posiadania.

Dla kolekcjonerów dodatkowym, a może podstawowym atutem, będzie jej historia.

5 myśli na temat “Nikon Classic Eagle 8×40 -opinia”

  1. m-day,
    skoro nie czytasz tekstu przed dodaniem komentarza, zapraszam.
    Na szczęście kolega ogląda lornetki dość dokładnie zanim się na ich temat wypowie 😉

  2. Proszzz…
    Obraz ciemnawy i żółty, ostrość jak to mówimy, nienachalna. Obrazek jakiś taki zblurowany, a mimo tego, lub może dlatego (?) fajny i malarski, czuć też przestrzeń. Przykładając bezduszną miarkę, obraz znacznie ustępuje dzisiejszym dachówkom za >1kzł, jednak pomimo tego mógłbym tego Nikona mieć i wcale nie leżałby tylko na półce.

  3. Po miesiącu od oglądania pozostały mi bardzo miłe wspomnienia. Bardzo ładna i sympatyczna lornetka. Fajnie się na nią patrzy ale co bardziej istotne fajnie się przez nią patrzy. Oczywiście obraz jest ciemniejszy niż w dobrych współczesnych lornetkach i trochę zażółcony ale obserwacje sprawiają przyjemność. Podobnie jak m-day, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że gdybym ją miał na pewno nie stała by na półce.

  4. Kiedyś kosztowała 1200 dolców ale jak czytam o tych odblaskach i spadku kontrastu to zastanawiam się czy obecnie jest warta 1200 złotych.

    1. To jest całkiem fajna lornetka, a za 1200zł możesz kupić współczesnego króla, by nie powiedzieć Monarchę, odblasków 😉

      Właściwie wszystkie lornetki, lunety czy obiektywy są mniej lub bardziej wrażliwe na ostre światło. Pytanie czy jest to drobny problem występujący w skrajnych warunkach, drobne mgiełki lub flary od czasu do czasu, czy przypadłość w znacznym stopniu degradująca obraz i zniechęcająca do użytkowania.

Dodaj komentarz